3 minuty zdecydowały o losach spotkania
Podopieczni trenera Anioły w niedzielę 19 września zmierzyli się na własnym boisku z drużyną AP Reissa Poznań Gostyń. Byli faworytem tego spotkania, bo rywale jak dotąd strzelili 2 gole w pięciu spotkaniach, ale tego dnia potrafili pokonać bramkarza Canarinhos aż czterokrotnie!
Mecz dobrze zaczął się dla gospodarzy, bo po pięknym strzale Rymaniaka Canarinhos w 10 minucie objęli prowadzenie. Wydawało się, że wszystko mają pod kontrolą, ale w 22 minut po rzucie rożnym goście strzelili na 1:1. Powoli zbliżała się przerwa i wydarzyło się coś, co wydarzyć się nie powinno. W 3 minuty gracze Skórzewa stracili 3 gole, defensywa Canarinhos w tym okresie zagrała fatalnie i do przerwy AP Reissa prowadziła 4:1.
Po zmianie stron zawodnicy KS-u ruszyli do ataku i zamierzali odrobić straty. Już w pierwszej akcji powinni zdobyć gola, jednak skuteczność tego dnia szwankowała. Młodzi piłkarze Canarinhos grali duże lepiej niż przed przerwą, zepchnęli rywali do defensywy, ale ostateczni podejmowali złe decyzje i dopiero w 46 minucie zdobyli bramkę na 2:4. Kolejnego gola zdobyli dopiero w ostatniej minucie meczu i niestety już nie starczyło czasu na odrobienie strat.
Mimo, że podopieczni trenera Anioły doznali bolesnej porażki, trzeba zauważyć, że po przerwie grali ambitnie, byli lepszym zespołem, ale tego dnia mieli mniej szczęścia od rywali, a decyzje w ofensywie nie zawsze były optymalne.
Angel
KS Canarinhos Skórzewo – AP Reissa Poznań Gostyń 3:4 (1:4)
KS wystąpił w składzie:
Sutherland – Zaradny, Wójcik, Ćwirko – Rymaniak, Ratajczak, Sobkowski, Kiepś – Juszczak(C) / Grali również: Kapłon, Pallach, Budziński, Kergel
Bramki dla Canarinhos zdobyli: Rymaniak(10′), Juszczak[2](46′, 60′)