Turnieje rocznika 2014
Od początku grudnia zespół z rocznika 2014 wziął udział w trzech turniejach halowych. Pierwszym z nich był Piast Cup organizowany w Kobylnicy, gdzie zawodnicy Canarinhos mieli możliwość zmierzyć się z rywalami reprezentującymi kluby gminy Swarzędz oraz z triumfatorami rozgrywek – Błękitnymi Owińska. Przeciwnicy reprezentowali mocny poziom i mimo, że gracze Skórzewa postawili poprzeczkę wysoko, to podopiecznym trenera Krzysztofa udało się pokonać jedynie gospodarzy turnieju – Piasta Kobylnica, co skutkowało piątym miejscem w końcowej tabeli.
Z kolei w sobotę 9 grudnia zespół wziął udział w Luboń Cup. Orliki KS-u rozpoczęły od porażki z UKS SP 45 Poznań, następnie pewnie pokonały miejscową Stellę, by po bardzo zaciętym i pechowym meczu, minimalnie ulec w walce o turniejową Ligę Mistrzów Akademii Reissa. Z dorobkiem trzech punktów w pierwszej fazie grupowej Canarinhos trafili do Ligi Europy. Tę udało się rozpocząć udanie od wysokiego zwycięstwa z NAP Nowy Tomyśl, która uśpiła nieco drużynę Canarinhos, na czym skorzystała Stella Luboń, biorąc udany rewanż za mecz w pierwszej części turnieju. Szybko strzelona bramka AP Reissa Mosina sprawiła, że I miejsce w Lidze Europy, a więc piąte w całych rozgrywkach było na wyciągnięcie ręki, niestety rywalom udało się wyrównać w ostatniej minucie gry, a zawodnicy Canarinhos ostatecznie uplasowali się na VI pozycji. Dodatkową atrakcją dla zawodników, była salka gimnastyczna z materacami, gdzie w przerwie między meczami z własnej inicjatywy pracowali nad poprawą parametrów motorycznych.
W niedzielę 10 grudnia zespół, złożony w dużej mierze zawodników, którzy ostatnio mieli mniej okazji do gry, wystąpił w Turnieju Mikołajkowym organizowanym przez Red Box. Młodzi piłkarze Skórzewa mieli możliwość zmierzenia się z trzema zespołami gospodarzy – z Suchego Lasu, Poznania i Biedruska, a także Pelikanem Niechanowo i Błękitnymi Owińska. Turniej był rozgrywany w luźnej formule, bez tabel i wyników. Pozytywami dla Canarinhos było, że zespół w niemal każdym meczu przeważał, kreował dużo sytuacji bramkowych i rzadko pozwalał rywalom na opuszczenie własnej połowy. Było to z pewnością cenne doświadczenie dla zawodników trenera Krzysztofa.