Porażka z v-e liderem tabeli I ligi
Od początku spotkania pewniej w mecz weszli goście, którzy już w 1 minucie oddali groźny strzał na bramkę Skotarczaka. Niestety minutę później było już 0:1. Po indywidualnej akcji prawą stroną zawodnik z Kaźmierza płaskim podaniem w pole karne obsłużył napastnika gości, a ten umieścił piłkę w bramce. W 3 minucie na strzał zdecydował się Budych, ale bramkarz gości obronił. W 7 minucie znów groźna akcja gości, ale piłka nie znalazła drogi do bramki. Minutę później znów strzał na bramkę gospodarzy, ale i ta akcja nie zakończyła się bramką. W 9 minucie świetnie spisał się Skotarczak broniąc groźny strzał zawodnika z Kaźmierza. W 12 minucie goście wykonywali rzut rożny i znów byli blisko podwyższenia wyniku. Z każdą kolejną minutą piłkarze Canarinhos zaczęli dochodzić do głosu. W 21 minucie Poznanov uderzył na bramkę, ale bramkarz gości był na posterunku. Dwie minuty później na strzał zdecydował się Hossa, ale znów górą był bramkarz z Kaźmierza. W 24 minucie z rzutu wolnego uderzył Pastwa, ale piłka przeszła nad poprzeczką. W 33 minucie świetną akcję mieli piłkarze Canarinhos. Najpierw w sytuacji sam na sam (z obrońcą na plecach) nie trafił Świergiel, piłkę dobijał Hossa, ale też nie znalazła drogi do bramki. W 37 minucie świetna akcja dwójkowa, Poznanov do Świergiela i ten drugi oddając strzał znów zatrudnił bramkarza gości. W ostatniej minucie pierwszej połowy Poznanov uderzył z rzutu wolnego tuż nad bramką. Do przerwy 0:1.
Tuż po przerwie goście wykonywali rzut wolny, ale po wrzutce w pole karne i strzale głową piłka przeszła nad poprzeczką. W 52 minucie rzut rożny dla gospodarzy wykonywał Czajka i po pięknym podaniu z woleja przymierzył Świergiel, który dał wyrównanie drużynie Canarinhos. Minutę później rzut rożny dla Kaźmierza, płaskie podanie przed pole karne, ale po strzale piłka przeszła obok bramki. Minutę później znów rzut rożny dla gości, ale tym razem Piechowiak był na posterunku. W 59 minucie znów groźny strzał głową zawodnika gości, ale piłka znów przeszła obok bramki. W 60 minucie najpierw strzał zawodnika gości wylądował na słupku, by po chwili źle wybitą piłkę przejął napastnik gości i został sfaulowany w polu karnym. Rzut karny w świetnym stylu obronił Piechowiak i dał radość kibicom Canarinhos. Dwie minuty później na strzał z dystansu zdecydował się Kurzela, ale strzał nie znalazł drogi do bramki. Kiedy wydawało się, że dość wyrównany mecz nie da żadnej z drużyn zwycięstwa stało się coś niebywałego. W 65 i 68 minucie bramkarz gości wybijał piłkę z pola karnego (złe ustawienie w linii obrony), a ta dwa razy trafiła do napastnika gości i w sytuacjach sam na sam z Piechowiakiem nie dał szans bramkarzowi Canarinhos. W tym momencie gracze Canarinhos przestali wierzyć w korzystny wynik. W 69 minucie jeszcze z rzutu wolnego próbował strzelić Budych, ale mocny strzał pod poprzeczkę znów obronił bramkarz gości. Minutę później znów w sytuacji sam na sam znalazł się napastnik gości i było już 1:4. W 75 minucie kolejny błąd w linii obrony zespołu Canarinhos i było już 1:5. W 76 minucie Poznanov oddał dobry strzał, ale piłka minęła o centymetry bramkę gości. Na minutę przed końcem świetną okazję na zdobycie gola miał Świergiel, kiedy to w zamieszaniu podbramkowym nie dał rady wepchnąć piłki do bramki, a dobitka Poznanova niestety również nie znalazła drogi do bramki.
W końcowym rozrachunku drużyna Canarinhos niestety przegrała z mocnym Orlikiem Kaźmierz 1:5, ale wynik w żadnym stopniu nie odzwierciedla wydarzeń na boisku. Do 65 minuty wynik brzmiał 1:1, ale trzeba pamiętać o tym, że mecz trwa 80 minut i gra się do końca, co w tym meczu pokazała drużyna gości. Szkoda straconych punktów w meczu u siebie, ale taka jest piłka nożna. W tym spotkaniu znów czegoś zabrakło, choć kilka akcji mogło się podobać. Przy odrobinie szczęścia wynik mógł być inny.
Krystian Biskupski & Angel
KS wystąpił w składzie:
Skotarczak – S. Szal, Przybysz, Klucek – Biskupski, Budych, Czajka, A. Szal(C) – Poznanov / Grali również: Piechowiak, Danek, Hossa, Kurzela, Różański, Pastwa, Świergiel