Pożegnanie rocznika 2012 z I ligą
W 8 minucie ładna trójkowa akcja Różański – Konieczny – Balcerzak. Ten ostatni oddał strzał tuż obok bramki, ale i tak sędzia w tej sytuacji dopatrzył się spalonego. W 12 minucie groźna akcja gości, ale strzał przeszedł obok bramki. Minutę później podobna sytuacja, ale Skotarczak strzał obronił. W 15 minucie znów groźna akcja gości i rzut rożny, piłka trafiła pod nogi zawodnika Tarnovii, ale ten uderzył obok bramki. W 19 minucie niestety było 0:1 dla gości, kiedy to po niegroźnym strzale Skotarczak przepuścił piłkę między rękoma, a ta wpadła do bramki. Dziesięć minut później znów groźna akcja gości, ale tym razem Skotarczak był na posterunku i obronił strzał. W 30 minucie groźną akcję przeprowadzili młodzi piłkarze Canarinhos, ale piłka wylądowała w rękach bramkarza Tarnovii. W 34 minucie mogło być już 0:2, ale piłka po mocnym strzale wylądowała na poprzeczce bramki Canarinhos. W 36 i 37 minucie uderzał na bramkę Hossa, ale pierwszy strzał przeszedł nad bramką, a drugi obok bramki. Jeszcze w 39 minucie próbował Balcerzak, ale strzał znów poszybował nad poprzeczką. W ostatniej minucie pierwszej połowy jeszcze raz został zatrudniony Skotarczak, ale strzał obronił. Do przerwy wynik 0:1, ale drużyna Canarinhos w tym okresie gry nie wyglądała najlepiej.
W drugą połowę lepiej weszli gospodarze i choć grali dość chaotycznie, to rozgrywali piłkę od bramkarza i ciągle próbowali atakować z większą wiarą we własne umiejętności. Goście nastawili się w drugiej połowie typowo na kontry i grę długimi piłkami od bramkarza. Jedna z takich kontr była w 55 minucie, ale strzał napastnika Tarnovii przeszedł obok bramki Kiszmanowicza. W 60 minucie próbował z daleka Zachaś, ale jego strzał przeszedł nad bramką. W 65 minucie Dziwiński próbował zaskoczyć bramkarza gości, ale bramkarz pewnie obronił. Jeszcze w 77 minucie znów spróbował Dziwiński, ale piłka znów przeszła nad bramką. Do tego momentu gracze Canarinhos rozpaczliwie próbowali zdobyć bramkę wyrównującą, ale były to akcje szarpane i często kończyły się przed polem karnym gości. W 78 minucie niestety kolejna kontra gości zakończyła się bramką i ta bramka totalnie załamała zespół gospodarzy, który w tym momencie przesunął się w tabeli na miejsce spadkowe. Dwie minuty później sędzia zakończył mecz.
Ostatnie trzy spotkania były bardzo dobre w wykonaniu zespołu, lecz niestety w tym meczu nic nie wychodziło. Zabrakło zespołowości, było zbyt mało pewności siebie, brakowało akcji skrzydłami i zdecydowanie zabrakło strzałów na bramkę. Znów zawodziła skuteczność pod polem karnym przeciwnika i brakowało (przede wszystkim w 1 połowie) walki i charakteru, więc zasłużenie zespół Canarinhos przegrał swoje spotkanie. Zespół chciał ten mecz wygrać na zakończenie przygody na tym obiekcie i nie było kalkulacji (grania na remis, czy murowania bramki przy 0:1). Za wszelką cenę zespół chciał ten mecz wygrać, bo grał u siebie z zespołem na podobnym poziomie, co dałoby Canarinhos upragnione 4 miejsce w ligowej tabeli. Niestety taka jest piłka i na wiosnę znów piłkarze Canarinhos zawitają na boiska drugoligowe.
Bisek & Angel
KS Canarinhos Skórzewo – Tarnovia Tarnowo Podgórne 0:2 (0:1)
KS wystąpił w składzie:
Skotarczak – Przybysz, Zachaś, Dziwiński – Balcerzak(C), Świergiel, Różański, Konieczny – Szal / Grali również: Kiszmanowicz, Smukała, Hossa, Biskupski, Kurzela, Klucek, Czajka