Porażka w meczu z Mieszkiem Gniezno
Już w 2 minucie dobra akcja gości mogła zakończyć się bramką. Różański podawał do Czajki, ten podał do Koniecznego, ale jego strzał z bramki wybił obrońca gospodarzy. W 6 minucie świetnie piłkę z autu wyrzucił Kiepś, podawał do Pielesiaka, ale jego strzał przeszedł nad bramką. Minutę później uderzał Hossa, ale znów strzał przeszedł nad poprzeczką bramki gospodarzy. W 8 minucie strzał oddał Różański, ale bramkarz Mieszka był na posterunku. W 9 minucie dobra akcja gospodarzy, napastnik Mieszka znalazł się w dobrej sytuacji, przelobował Przygockiego, ale piłkę z bramki głową zdołał wybić na rzut rożny Konieczny. W 11 minucie było już 1:0 dla gospodarzy, którzy wyszli z szybką kontrą i strzałem na bramkę otworzyli wynik spotkania. Niestety w tej samej minucie z boiska zejść musiał kontuzjowany Wojtanowski, który już przed meczem zmagał się z kontuzją. Dwie minuty później strzał na bramkę Canarinhos, jednak tuż obok bramki. W 14 minucie świetnie zachował się Przygocki, który groźny strzał sparował na rzut rożny. W 17 minucie zamieszanie w polu karnym Canarinhos wykorzystali goście. Jeden strzał został zablokowany, drugi też, ale trzeci już nie i po nogach ratującego Zwierzyńskiego wepchnęli do bramki piłkę zawodnicy gospodarzy. W 21 minucie dobra akcja gości i Pielesiak został sfaulowany w polu karnym gospodarzy. Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany i ładnym strzałem po ziemi w prawy róg zdobył bramkę kontaktową. Dwie minuty później było już niestety 3:1, kiedy to lewą stroną boiska atak przeprowadzili gospodarze, piłka została wrzucona w pole karne, niestety odbiła się od nóg interweniującego Różańskiego i wpadła do bramki. W 30 minucie groźnie uderzał zawodnik z Gniezna, ale dobrze interweniował Przygocki, który wybił piłkę na rzut rożny. W 36 minucie znów Przygocki dobrze obronił strzał napastnika gospodarzy. W 38 minucie powinno być 3:2. Wyrzut z autu, kilka podań z prawej strony boiska wymienili młodzi piłkarze Canarinhos, przy piłce znalazł się Zwierzyński, który z lewej strony boiska wypatrzył Biskupskiego, ten huknął jak z armaty, ale końcówkami palców bramkarz gospodarzy wybił piłkę na rzut rożny. Minutę później znów dobra interwencja Przygockiego, który nie dał się pokonać po strzale zawodnika gospodarzy. W 40 minucie próbował jeszcze Konieczny, ale jego strzał obronił bramkarz Mieszka.
W 43 minucie Przygocki obronił groźny strzał gospodarzy. Sześć minut później znów groźna akcja gospodarzy, ale wrzutka z lewej strony boiska przeszła wzdłuż bramki i nikt nie zdołał wepchnąć piłki do bramki. W 51 minucie kolejny raz próbowali gospodarze, ale znów Przygocki świetnie się zachował i strzał wybronił. W 53 minucie Kiepś zdecydował się na indywidualną akcję, po przejęciu piłki w linii obrony ruszył do przodu, przeszedł kolejnych rywali, ale kiedy znalazł się pod bramką jego strzał z lewej nogi trafił w boczną siatkę. W 58 minucie piłkarze gospodarze strzelili bramkę na 4:1, ale okazało się, że zawodnik gospodarzy był jednak na pozycji spalonej. W 64 minucie ładna akcja dwójkowa gości, Biskupski do Koniecznego, ten został jednak zablokowany przez obrońcę. Minutę później kolejny raz zatrudniony został golkiper Canarinhos, ale strzał obronił. W 72 minucie akcja prawą stroną boiska, piłka trafiła do Koniecznego, ten uruchomił po lewej stronie Biskupskiego, ale jego strzał przeszedł obok bramki. W 77 minucie groźny strzał zawodnika z Gniezna Przygocki wybił na rzut rożny. Więcej goli w tym meczu nie padło.
Po naprawdę ciekawym spotkaniu gospodarze wygrali z 3:1. Był to mecz, który mógł się podobać. Było widać optyczną przewagę graczy Mieszka, ale zawodnicy Canarinhos grali jak równy z równym stwarzając sobie kilka groźnych sytuacji. Widać było charakter, zaangażowanie oraz wolę walki. Kilka akcji mogło się podobać, choć trochę zabrakło strzałów na bramkę, których było jak na lekarstwo.
Bisek & Angel
Mieszko Gniezno – KS Canarinhos Skórzewo 3:1 (3:1)
KS wystąpił w składzie:
Przygocki – Wojtanowski, Kiepś – Konieczny, Zwierzyński – Hossa, Różański, Czajka – Pielesiak / Grali również: Dziwiński, Danek, Biskupski
Bramkę dla Canarinhos zdobył: Pielesiak(21′)(k)