Aktualności

Udana sobota rocznika 2008
Tradycyjnie zawodnicy Canarinhos rocznika 2008 w sobotę 27 kwietnia rozgrywali dwa mecze w ramach ligi WZPN. Zapraszamy do zapoznania się z krótką relacją z rozegranych spotkań przez graczy Skórzewa.
I liga
Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla zawodników ze Skórzewa. Dość szybko wyszli na prowadzenie, które systematycznie podwyższali. Goście najgroźniej atakowali po stałych fragmentach gry. Także uderzenia z dystansu były dobre w ich wykonaniu. Jedyny moment meczu, gdzie goście przeważali, to początek drugiej połowy, kiedy wynik brzmiał 6:4 dla Canarinhos. Generalnie jednak przewaga zawodników ze Skórzewa była bezdyskusyjna. Bardzo składne akcje, zespołowa gra oraz wysoka skuteczność zaowocowały bardzo wysokim zwycięstwem.
Gratulacje dla zawodników za zaangażowanie i konsekwencje do ostatnich minut meczu.
KS Canarinhos Skórzewo – Sokół Pniewy 15:5
KS wystąpił w składzie:
Fiebig, Bijaczewski, Nowaczyk, Pajączkowski, Kurpiewski, Wasilewski, Tajdel, Szuba, Prosiński, Kaliszan
Bramki dla KS-u zdobyli: Prosiński[7], Tajdel[3], Pajączkowski[2], Szuba, Wasilewski, Kaliszan
II liga
Mecz był prowadzony pod dyktando zawodników ze Skórzewa. Do przerwy 3:1 dla Canarinhos, po zmianie stron było już nawet 5:1. Ostatnie bramki padały pod koniec meczu. Szkoda, ale i tak ogromne brawa za dobrą, a momentami bardzo dobrą grę i pewne zwycięstwo. Zdecydowana większość zawodników ze Skórzewa stanęła na wysokości zadania. Ambitna, zespołowa gra przyniosła oczekiwany efekt. Najbardziej cieszy jednak dobra gra i składne akcje konstruowane przez podopiecznych trenera Matouszka.
Mariusz Matouszek & Angel
KS Mosina 1920 – KS Canarinhos Skórzewo 3:5
KS wystąpił w składzie:
Juszczuk, Cyprysiak, Krasowski, M. Gołębiewski, D. Gołębiewski, Jakubczak, Szczepański, Kitajczuk, Anioła, Stachowiak, Tórz
Bramki dla KS-u zdobyli: Szczepański[2], Jakubczak, Anioła, M.Gołębiewski

Bolesna porażka i trudna sytuacja trampkarzy
Wysoką porażką zakończył się sobotni mecz trampkarzy Canarinhos w Swarzędzu. Zespół Skórzewa musiał uznać wyższość tamtejszej Unii. W pierwszej połowie zawodnicy KS-u dzielnie stawiali opór do 20 minuty, wtedy to padł pierwszy gol dla gospodarzy, którzy przed przerwą zdobyli jeszcze dwie bramki i schodzili do szatni prowadząc 3:0.
Druga część to już pełna dominacja gospodarzy. Podopieczni trenera Dobka byli tłem dla dobrze grających zawodników Unii, którzy zdobyli jeszcze pięć goli, zwyciężając tym samym 8:0. Nie da się ukryć, że był to dotychczas najmocniejszy rywal pod każdym względem piłkarskim, z którym przyszło się mierzyć graczom Canarinhos w tej rundzie.
Podsumowanie trenera Dobka: Dziękuję chłopakom za to, że wiedząc jaka jest sytuacja kadrowa, zdecydowali się zebrać i pojechać na mecz ligowy. Jestem cały czas z drużyną, tym bardziej w trudnym momencie, nikomu nie będę zarzucał braku zaangażowania, bo pomimo takiego wyniku, zawodnicy starali się grać do samego końca. Wierzę w chłopaków, którzy na pewno do końca sezonu będą walczyć w każdym meczu o kolejne punkty i mamy nadzieję, że latem uda się utrzymać drużynę trampkarzy i wzmocnić kilkoma zawodnikami.
Maciej Dobek & Angel
KS wystąpił w składzie:
Stryjewski – Gucia, Kaliszan, Nowak, Brzostowicz – Witek, Dąbrowski, Adamczewski, Sobański, Wasilewski – B.Zmysłowski / Grali również: Tarach, J.Zmysłowski

Skowroński zapewnił zwycięstwo w doliczonym czasie!
Podopieczni trenera Anioły w piątek 26 kwietnia na własnym boisku podejmowali v-ce lidera tabeli – Wartę Poznań. Po znakomitym spotkaniu w wykonaniu obydwu ekip, lepsi okazali się gospodarze, którzy zwycięstwo zapewnili sobie w doliczonym czasie gry.
Początek spotkania był wyrównany, choć lekką przewagę w posiadaniu piłki mieli zawodnicy Warty. Z biegiem czasu mecz się wyrównał i obydwie ekipy grały ofensywny futbol. W 22 minucie akcja aktywnego tego dnia Kendzi, który dograł przed pole karne do Derdy, a ten przełożył piłkę na prawą nogę i huknął jak z armaty w samo okienko bramki! Niestety kilka minut później strata na połowie Warty okazał się bardzo kosztowna, gracze z Poznania przeprowadzili szybki kontratak i strzelili na 1:1. Taki wynik utrzymał się do przerwy.
Po zmianie stron bardzo mocno zaatakowali goście, którzy już w 31 minucie objęli prowadzenie. Mogli prowadzić 3:1, jednak dobrze między słupkami spisywał się Bladocha. Po kilku minutach gra się wyrównała i inicjatywę przejęli gospodarze, którzy walczyli o korzystny rezultat. Sztuka ta udała się młodych piłkarzom Canarinhos znakomicie. W 49 minucie faulowany w bocznym sektorze boiska, na wysokości pola karnego był Kendzia, piłkę ustawił Strzyżewski, świetnie dograł w pola karne i Polańczyk umieścił piłkę w siatce, doprowadzając do remisu. Mecz powoli dobiegał końca, sędzia doliczył dwie minuty, a podopieczni trenera Anioły mieli rzut rożny. Dośrodkował Konecki, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Skowroński, który strzałem głową zapewnił zwycięstwo gospodarzom!
Bardzo ciekawe spotkanie, dobry występ obydwu drużyn, które grały w piłkę, a nie tylko wybijały futbolówkę do przodu. Zawodnicy Skórzewa pokazali w tym spotkaniu charakter, walczyli do ostatniego gwizdka sędziego i zasłużenie wygrali. Gratulacje dla wszystkich graczy Canarinhos, którzy tego dnia udowodnili, że mogą walczyć jak równy z równym z każdym przeciwnikiem.
Podziękowania dla rodziców i kibiców za obecność i wsparcie, którzy licznie tego dnia zjawili się obiekcie Canarinhos.
Angel
KS Canarinhos Skórzewo – Warta Poznań 3:2 (1:1)
KS wystąpił w składzie:
Bladocha, Kolasa, Drews, Frankiewicz, Polańczyk, Nowaczyk, Kendzia, Skowroński, Konecki, Strzyżewski, Lipski(C), Błochowiak, Derda, Starzyk
Bramki dla KS-u zdobyli: Derda(22′), Polańczyk(49′), Skowroński(60’+2′)

Wychowanek Canarinhos zapewnił zwycięstwo nad Legią!
Miło nam poinformować, że wychowanek Canarinhos Skórzewo – Filip Marchwiński, w dniu 24 kwietnia ponownie pojawił się na boisku w meczu Ekstraklasy i w szlagierowym spotkaniu z Legią Warszawa zapewnił swojej drużynie 3 punkty, zdobywając bramkę na wagę zwycięstwa w 81 minucie!
Gratulujemy młodemu zawodnikowi, który pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Skórzewie, mamy nadzieję, że pamiętasz!

Zwycięstwo z liderem z Obornik
Gospodarze po trzech meczach mieli komplet punktów i dorobek bramkowy 13:1, więc Skórzewo było dodatkowo zmotywowane na ten mecz.
Pierwsze minuty spotkania były dość wyrównane, bez większej przewagi żadnej z drużyn. Pojedynek toczył się w środku pola, z pojedynczymi sytuacjami w bocznych sektorach boiska, do momentu niefortunnej interwencji bocznego obrońcy Skórzewa, która zakończyła się sytuacją sam na sam z golkiperem Canarinhos. Niestety w 13 minucie padła bramka dla gospodarzy. Do końca pierwszej połowy już nic, co mogło zainteresować, nie wydarzyło się na placu gry i schodząc do szatni goście mieli w głowach, że lider nie taki straszny jak miejsce w tabeli z imponującym dorobkiem bramkowym.
Wyjątkowo w szatni podczas przerwy zawodnicy KS-u mieli dużo do powiedzenia na temat gry oraz postawy własnej na boisku jak i Sparty. Decyzją trenerów większych zmian personalnych na drugą część nie dokonano, poza motywacją do gry i wiarą we własne umiejętności.
Druga część rozpoczęła się od odważniejszej gry Canarinhos, lepiej spisywali się środkowi pomocnicy. którzy sprawnie uruchamiali kolegów z bocznych sektorów boiska. I tak już w 37 minucie po szarży lewą stroną Zmysłowski zagrał do Starzyka, który umieścił futbolówkę w siatce. Po tej bramce Skórzewo jeszcze śmielej zaatakowało, zaowocował wysoki pressing, który dał drugą zdobycz gościom, a autorem był Rutkowski pięknym uderzeniem zza pola karnego w 50 minucie. Bramkarz gospodarzy odprowadził piłkę wzrokiem, która przy pomocy słupka znalazła drogę do bramki. Canarinhos poczuło wiatr w plecy i tak w 57 minucie do bezpańskiej piłki jako pierwszy dopadł Rosenfeld i w sytuacji sam na sam z bramkarzem Sparty nie dał mu żadnych szans i ustalił wynik meczu na 3:1 dla Skórzewa.
Po pierwszej połowie, która była równorzędna, w drugiej zespół gości grał już dobrze. Każdy z zawodników dał z siebie maksimum możliwości i to przełożyło się na wynik końcowy.
Podziękowania dla wszystkich rodziców, którzy przybyli w tym dniu na mecz i mocno dopingowali!
Zapraszamy na kolejne spotkanie już w najbliższą sobotę w Skórzewie, o godzinie 14:00 z drużyną LPFA Podolany Poznań.
Marcin Wojtalik & Angel
KS wystąpił w składzie:
Bramki dla KS-u zdobyli: Starzyk, Rutkowski, Rosenfeld