Aktualności

Porażka rocznika 2012 w I lidze
W drugą połowę znów weszli lepiej gospodarze, ale w 46 minucie to Hossa znów postraszył strzałem bramkarza gospodarzy. W 49 minucie Zachaś z rzutu wolnego próbował zaskoczyć bramkarza z Obornik, ale znów górą był golkiper gospodarzy. W 55 minucie gospodarze mieli świetną sytuację po błędzie w bocznym sektorze boiska, ale napastnik z Obornik przeniósł piłkę nad bramką. W 56 minucie Hossa podał do Szymona Szala, ale ten oddał strzał obok bramki. W 60 minucie świetną okazję zmarnowali piłkarze Canarinhos. Zachaś przez całe boisko podał do Danka, ale ten w sytuacji sam na sam musiał uznać wyższość bramkarza z Obornik. W 66 minucie groźny strzał gospodarzy wylądował na słupku, ale minutę później to gospodarze wyszli na prowadzenie, po ładnym strzale zawodnika z Obornik. Minutę później było już 3:1 dla gospodarzy. Znów błąd w linii obrony, strata piłki i niestety gospodarze ustalili wynik spotkania. Do końca meczu zawodnicy z Obornik kontrolowali grę, nie pozwalając na zbyt wiele zawodnikom Canarinhos.
To był mecz walki, ale trzeba uznać wyższość gospodarzy, którzy potrafili przechylić szalę na swoją korzyść. Szkoda straconych punktów, ponieważ była walka, ale niestety znów zabrakło dokładności i przede wszystkim wykończenia akcji.
Krystian Biskupski & Angel
AP Oborniki – KS Canarinhos Skórzewo 3:1 (1:1)
KS wystąpił w składzie:
Skotarczak – Dziwiński, Różański, Klucek – Biskupski(c), Hossa, Sz. Szal, Danek – Świergiel / Grali również: Piechowiak, Czajka, Zachaś, A. Szal
Bramkę dla Canarinhos zdobył: Hossa(20′)

Sierpień w wykonaniu trampkarzy z rocznika 2011
Niezwykle intensywny miesiąc maja za sobą nie tylko zawodnicy, ale również trenerzy Canarinhos z rocznika 2011. W zespole tym doszło do dość dużych zmian personalnych. Oficjalnie już z Klubem pożegnali się Bartoszewski (Zagłębie Lubin) oraz Suchodolski, Lehmann, Pacholczak oraz Nicke (Warta Poznań). Z kolei, nie brakowało też ruchów kadrowych do zespołu. Przyszło wielu wartościowych zawodników. Obecna kadra jest bardzo wyrównana, a co najważniejsze, nowi zawodnicy bardzo szybko pozytywnie zaaklimatyzowali się w drużynie, tworząc świetną, lubiącą się drużynę – tak trzymać!
W dniach 11-17 sierpnia zespół przebywał na zgrupowaniu piłkarskim w Środzie Śląskiej. Był to idealny czas na scalenie zespołu. Drużyna odbywała jednostki treningowe, grała mecze kontrolne (m.in. z Zagłębiem Lubin) oraz relaksowała się w pobliskim aquaparku. Z kolei 24 oraz 31 sierpnia podopieczni trenera Matouszka rozegrali dwa pierwsze spotkania ligowe. Oba mecze miały bardzo podobny przebieg – zespół Canarinhos grał i dyktował warunki na boisku, ale to zawsze rywal strzelił o jedną bramkę więcej od zawodników Skórzewa. Niestety dobra gra nie przyniosła zdobyczy punktowej, jednak bez dwóch zdań gra mogła cieszyć oko. W obu spotkaniach zabrakło kilku zawodników z powodu kontuzji i wyjazdów. Miejmy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości trener Matouszek będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników.
Bardzo dziękujemy kibicom – rodzicom za wsparcie! Kolejne spotkania już w najbliższy weekend!
Maciej Matouszek & Angel

Emocjonujące spotkanie w Skórzewie
W sobotę 31 sierpnia drużyna Canarinhos z rocznika 2010 zagrała swój kolejny mecz w I lidze okręgowej. Drużyna Skórzewa gościła znaną już sobie drużynę Lipno Stęszew. Zespoły spotkały się dwukrotnie w poprzednim sezonie, wtedy drużyny podzieliły się punktami wygrywając mecze u siebie. Tym razem pierwszy mecz obu drużyn w tej edycji rozgrywek odbywał się w Skórzewie.
Obie drużyny rozpoczęły spotkanie dynamicznie, akcje przenosiły się raz pod bramkę Canarinhos, raz pod bramkę Lipna. Niestety drużyna gospodarzy po drobnych własnych błędach straciła dwie bramki. Na szczęście wola walki pozostała i jeszcze przed przerwą udało się zdobyć gola kontaktowego. Końcówka pierwszej połowy rozbudziła nadzieję wśród gospodarzy na uzyskanie korzystnego wyniku w tym spotkaniu. Na przerwę drużyny schodziły przy wyniku 2:1 dla Lipna.
I rzeczywiście drużyna ze Skórzewa świetnie weszła w drugą połowę szybko wyrównując wynik meczu. Niestety i tym razem znów Lipno „złapało oddech” i swoją wypracowaną przewagę przypieczętowało kolejnymi golami. Nie odebrało to jednak woli walki drużynie Canarinhos, która zaczęła powoli odrabiać straty. Niestety zabrakło czasu na wypracowanie korzystnego wyniku i drużyna gospodarzy musiała uznać przewagę gości. Mecz zakończył się zwycięstwem drużyny ze Stęszewa.
Po świetnym rozpoczęciu rozgrywek niestety przyszedł czas na porażkę. Drużyna trenera Huchwajdy na pewno dostarczy jeszcze sporo emocji i radości. Można mieć takie oczekiwania, bo od tego sezonu drużyna się wzmocniła, uzupełniony został sztab trenerski, co wpływa na efektywniejsze wykorzystywanie jednostek treningowych. Trener Zbyszko i trener Kamil zwiększyli intensywność zajęć piłkarskich i wytrzymałościowych, maksymalnie wykorzystując przydzielony czas. Czekajmy zatem na efekty!
RBK & Angel
KS Canarinhos Skórzewo – Lipno Stęszew 3:5 (1:2)
KS wystąpił w składzie:
Barcik, Bokszczanin, Jankowiak, Kowalewski, Kowalski, Kubiak, Kurkowski, Maj, Matłoka, Michałowski, Musiej, Parus, Pieczyński, Rządkowski, Seńczuk, Szmyt, Wiśniewski i Woźniak
Bramki dla Canarinhos zdobyli: Wiśniewski[2] i Kubiak(k)

Porażka seniorów
W sobotę 31 sierpnia zespół seniorów podejmował na boisku w Plewiskach drużynę Zjednoczonych Września.
Pierwsze minuty spotkania to spokojne budowanie gry, w większości na własnej połowie, przez gospodarzy. Goście spokojnie ustawieni na własnej połowie, ewidentnie chcieli atakować z kontry. W 28 minucie meczu po stracie piłki, przez zawodników ofensywnych i niefrasobliwości defensorów napastnik gości zdobył bramkę, lobując bramkarz z ponad 20 metrów. Ten sam zawodnik strzelił po chwili jeszcze dwa gole. Zespół Canarinhos był ewidentnie w szoku, gra się nie kleiła, a kibice nie mogli uwierzyć w to, co dzieje się na boisku. Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy przyjezdni zdołali zdobyć jeszcze jedną bramkę.
Po przerwie obraz gry uległ wyraźnej zmianie, zawodnicy Canarinhos zastosowali wysoki pressing, nie pozwalając rywalom na zbyt wiele, mając jednocześnie wiele okazji strzeleckich, z których dwie potrafili zamienić na bramki. W 62 minucie Barszcz niczym Leo Messi przedrylował 4 przeciwników i z 20 metrów lewą nogą w samo okienko bramki wlał nadzieję w serca kibiców. Gdy po upływie kolejnych 3 minut wywalczony rzut karny pewnym strzałem na gola zamienił kapitan i żywa legenda Skórzewa – Banasiak wszyscy zgromadzeni na trybunach odżyli i zaczęli mocno wierzyć, że pozytywny wynik meczu jest w zasięgu ręki. Kolejne minuty to zdecydowana przewaga gospodarzy, poprzeczka, strzały z daleka, z bliska, jednak trzeci gol do siatki wpaść nie chciał. W 78 minucie po zamieszaniu w polu karnym Canarinhos do piłki wybitej na przedpole bramki doskoczył zawodnik z Wrześni i huknął nie do obrony. Wtedy powietrze z graczy trochę uleciało i do końca spotkania wynik nie uległ zmianie.
O pierwszej połowie trzeba jak najszybciej zapomnieć i pokazać w kolejnych spotkaniach, że ten mecz to tylko wypadek, przy pracy, a wysoka porażka zadziała na seniorów jak kubeł zimnej wody i w najbliższą sobotę w Otorowie dadzą swoim kibicom powody do radości.
Angel
KS Canarinhos Skórzewo – KS Zjednoczeni Września 2:5 (0:4)
KS wystąpił w składzie:
Nowakowski – Banasiak, Kaźmierczak (85′ Wojtalik 85’), Bajer, Beśka (70′ Matłoka) – Sobański, Lipski, Jaroszewski (55′ Gross) – Kaczmarek (46′ Barszcz), Stachowiak (46′ Ćwiertniak), Pawlak
Bramki dla Canarinhos zdobyli: Barszcz(62’), Banasiak(65’)(k)

Mecz kontrolny Canarinhos Skórzewo 2015 – APR Leszno
Zespoły występowały w formacie 6+1, co pozwoliło zawodnikom Canarinhos utrwalić model gry drużyny. Trenerzy szczególną uwagę zwrócili na realizację założonych działań grupowych oraz indywidualnych. Zawodnicy z powodzeniem przyspieszali po podaniach, co otwierało nowe możliwości ataku. Budowanie trójkątów pozwoliło na lepsze wykorzystanie przestrzeni na boisku oraz stworzenie licznych okazji do gry kombinacyjnej. Młodzi Canarinhos konsekwentnie szukali wsparcia w akcjach ofensywnych, co przyczyniło się do utrzymania piłki w ataku oraz stwarzania sytuacji bramkowych.
Mimo, że mecz zakończył się bez wyłonienia zwycięzcy, można go uznać za bardzo wartościowy pod względem szkoleniowym. Dodatkowym punktem coachingowym było podejście do pressingu, nad którym zawodnicy intensywnie pracowali. Przesuwanie linii i wspólne odbieranie piłki było kluczowym elementem gry defensywnej.
Podsumowując, młodzi piłkarze Canarinhos pokazali się z dobrej strony. Realizacja założeń taktycznych, jak i gra zespołowa, pozwalają z optymizmem patrzeć na ich dalszy rozwój.
Dziękujemy wszystkim zawodnikom za zaangażowanie oraz kibicom za wsparcie!