Droga z piekła do nieba rocznika 2012

1 czerwca, w Skórzewie odbył się mecz 2 ligi rocznika 2012 między Canarinhos, a drużyną Red Box Suchy Las. Zdziesiątkowana drużyna gospodarzy (przez kontuzje i nieobecności) rozpoczęła mecz bardzo niemrawo, co skrzętnie wykorzystali goście. Już w 3 minucie po błędzie w linii obrony zawodnicy z Suchego Lasu wyszli na jednobramkowe prowadzenie. Kolejna bramka dla gości wpadła w 16 minucie i było już 0:2. Gospodarze grali bardzo nerwowo, niedokładnie i chaotycznie. W 30 minucie wydawało się, że sytuacja może się zmienić, gdyż bramkę po podaniu Przygockiego strzelił Różański. Niestety znów brak koncentracji wśród gospodarzy spowodował, że po minucie było już 1:3. Gdy pierwsza połowa dobiegała końca gospodarze ponownie wyjmowali piłkę z bramki. Błąd przy wyrzucie z autu, niefrasobliwość w obronie i było już 1:4. Z takim wynikiem gospodarze schodzili do szatni.

W drugiej połowie wyszła już zupełnie inna drużyna gospodarzy. Minutę po wznowieniu gry było już 2:4, a po kolejnej minucie już 3:4. Najpierw bramkę strzelił Przygocki po podaniu Poznanova, a kolejną po indywidualnej akcji Hossa. W 47 minucie było już 4:4! Tym razem to Przygocki podał piłkę do Poznanova, a ten zamienił podanie na bramkę. Gdy wydawało się, że gospodarze już łapią rytm i zaczynają przeważać w tym spotkaniu dostali kolejny cios od drużyny przyjezdnej i stracili bramkę na 4:5. To nie podłamało Canarinhos, którzy uwierzyli w to, że ten mecz można jeszcze wygrać. W 65 minucie na 5:5 bramkę strzelił Danek. W 68 minucie pierwszy raz w tym meczu na prowadzenie wyszli gospodarze, kiedy to po podaniu Hossy bramkę strzelił Poznanov. W kolejnych minutach Poznanov miał dwie doskonałe okazje do podwyższenia wyniku, ale nie udało się świetnych akcji zamienić na bramkę. Jednak, co się odwlecze to nie uciecze. W 79 minucie Poznanov znalazł się znów w dogodnej sytuacji, którą zamienił na bramkę, a w ostatniej minucie spotkania po pięknym podaniu Przybysza, Przygocki znalazł się oko w oko z bramkarzem gości i ustalił wynik spotkania.

Końcowy rezultat to 8:5, więc patrząc na to, że młodzi piłkarze Canarinhos do przerwy przegrywali 1:4 można powiedzieć, że przeszli drogę z piekła do nieba. Gracze Skórzewa zostawili 120% zdrowia i charakteru. Zawodnicy KS-u mogą być z siebie dumni, bo w drugiej połowie to była inna drużyna. Gospodarzy wspierali rodzice gorącym dopingiem, a drużyna gości miała też swoich kibiców i momentami można było czuć prawdziwy klimat piłkarskiego stadionu.

Krystian Biskupski & Angel

KS Canarinhos Skórzewo – Red Box Suchy Las   8:5 (1:4)

KS wystąpił w składzie:
Skotarczak – Przybysz, Dziwiński, Kolano – Przygocki, Różański, Hossa, Danek – Poznanov(C) / Grał również: Biskupski

Bramki dla Canarinhos zdobyli: Różański, Przygocki[2], Hossa, Poznanov[3], Danek