Obijana poprzeczka, obijane słupki i porażka

1 października na własnym boisku gracze Skórzewa podejmowali drużynę Błękitnych Wronki i tym samym rozpoczęli rundę rewanżową. W pierwszym spotkaniu tych drużyn zespół z Wronek zdemolował ekipę Canarinhos, bo wygrali aż 8:0.Tym razem mecz był zupełnie inny.

Od pierwszej minuty zawodnicy Canarinhos walczyli o każdy centymetr boiska i pozwalali na wiele gościom. W 6 minucie objęli prowadzenie, a gola zdobył Kapłon. Jednak już minutę później Wronki wyrównały. W 23 i 26 minucie przyjezdni trafili dwukrotnie, po niezbyt dobrych interwencjach bramkarza gospodarzy.

Po zmianie stron podopieczni trenera Anioły nie zamierzali się poddawać i byli mocno zaangażowani. Stworzyli sobie kilka świetnych okazji do zmiany wyniku, jednak tego dnia piłka częściej obijała słupki i poprzeczki, niż trafiała do siatki. Młodzi piłkarze Skórzewa 3 razy trafili w poprzeczkę, 2 razy w słupek, to tylko obrazuje, ile mogli zdobyć goli, gdyby szczęście było po ich stronie. Niestety, to goście w doliczonym czasie gry trafili na 4:1 i ustalili wynik meczu.

Angel

KS Canarinhos Skórzewo – Błękitni Wronki   1:4 (1:3)

KS wystąpił w składzie:
Żytkowiak – Rymaniak, Sutherland, Wójcik(C), Ćwirko – Kapłon, Sobkowski, Sadowski, Balanicki, Miśkiewicz – Pietrasik / Grali również: Ratajczak, Śliwiński

Bramkę dla Canarinhos zdobył: Kapłon(6′)