Pechowa porażka rocznika 2006B
Początek spotkania pokazał jak trudno będzie zebrać pełną pulę, ponieważ już w drugiej minucie po fatalnym rozpoczęciu od własnej bramki Mazura padła pierwsza zdobycz gospodarzy. Po stracie Skórzewo zaczęło grać lepiej, zawodnicy gości dochodzili do sytuacji podbramkowych, ale nie potrafili przełożyć tego na zdobycie gola. Dodatkowo jeden z zawodników Canarinhos doznał kontuzji w 15 minucie, więc na polu gry zastąpił go bramkarz. I tym skromnym prowadzeniem gospodarzy sędzia zakończył pierwszą część meczu.
W przerwie jeden z graczy Skórzewa zgłosił odnowienie urazu i drużyna musiała wyjść na drugą część jednego mniej. Trener wykonał roszady w ustawieniu oraz zmobilizował piłkarzy do walki. Druga połowa rozpoczęła się bardzo podobnie jak pierwsza, błędy w obronie i po pięciu minutach KS przegrywał 0:3. Dopiero po dwóch stratach Skórzewo znowu zaczęło grać, walczyć o każdą piłkę, pomimo gry w osłabieniu nie poddali się. Zaowocowało do dwoma trafieniami, najpierw w pięćdziesiątej minucie Rosenfeld pokonał golkipera z Poznania, jak również w sześćdziesiątej po zamieszaniu pod bramką zimną krew zachował Krzywosądzki. Wynik na tablicy 3:2 dla Przemysława. Sędzia dolicza jedną minutę i w tym czasie jeszcze dwie kontry gości, którym zabrakło spokoju w wykończeniu sytuacji. Wielka szkoda tych niewykorzystanych akcji, których było wiele i można było pokusić się o jeden punkt, a nawet o komplet.
Przede wszystkich gratulację dla zawodników Skórzewa za wolę walki i najważniejsze, że nie poddali się zarówno po stratach osobowych jak i bramkowych. Dziękujemy rodzicom za doping i zapraszamy w najbliższą sobotę na mecz z ekipą ze Swarzędza.
Marcin Wojtalik & Angel
KS wystąpił w składzie:
Mazur – Jankowiak, Wojtalik(C), Krzywosądzki – Czerniejewicz, Majchrzak, Dębski, Rutkowski – Rosenfeld / Grał również: Sobczyk
Bramki dla KS-u zdobyli: Rosenfeld, Krzywosądzki