Piłkarski weekend rocznika 2009A
W piątek cała drużyna pokazała się z dobrej strony. Na samym początku widać było małe problemy związane z grą na dużym boisku. Mecz rozpoczął się od wielu niewykorzystanych sytuacji przez młodych piłkarzy Canarinhos, a zespół AKF poprzez grę bezpośrednią od własnej bramki, zdobył prowadzenie, które w głównej mierze dzięki grze Borysa Smukały oraz Oliwiera Jankowiaka nie trwało zbyt długo. Ostatecznie sparing zakończył się wygraną graczy ze Skórzewa, ale to nie było oczywiście najważniejsze. Sparing ten był czasem kilku eksperymentów, między innymi doszło do zmiany systemu gry. Na pewno, jak na pierwszą grę na boisku, po 3,5 miesięcznych treningach na hali, zawodnicy Skórzewa pokazali się z dobrej strony. Widać również było zaangażowanie, chęć walki, a odpowiedzialność za grę zespołu na swoje barki wziął najmłodszy w zespole Smukała oraz Jankowiak. Oczywiście, przytrafiały się czasami proste błędy – w szczególności w grze defensywnej oraz podczas niewykorzystanych okazji bramkowych, ale na pewno gracze KS-u wyciągną z nich wnioski. Na brawa zasłużył również Alex, który dopingował swoich kolegów z zespołu.
W sobotę, podczas turnieju halowego zespół zaprezentował się zdecydowanie gorzej niż podczas piątkowego sparingu. Osłabieni brakiem kilku kluczowych zawodników nie potrafili narzucać swojego stylu gry, zawodnicy nie brali na siebie odpowiedzialności za poczynania zespołu oraz często ustępowali rywalom pod względem wolicjonalnym. Co prawda widać było zmęczenie – część zawodników grała zarówno w piątkowym sparingu oraz sobotnim turnieju, jednak oczekiwania były nieco większe, przede wszystkim od zawodników, którzy w piątek odpoczywali. Ostatecznie zespół Canarinhos – podzielony na dwie drużyny – zajął 6 oraz 8 miejsce. Był to ostatni turniej na hali w obecnym sezonie.
Kolejny sparing podopieczni trenera Matouszka rozegrają już 18 lutego w Poznaniu, gdzie przyjdzie im zmierzyć się z zespołem Warty Poznań.