Szalony mecz seniorów
W szatni mocno tonowano rosnące emocje i na boisko piłkarze Canarinhos wyszli z nastawieniem na grę w piłkę i dalszą walkę o 3 punkty.
Od początku drugiej połowy byli zespołem, który kontrolował wydarzenia, choć grali w 10-tkę i sprawiało to wiele trudności. W 68 minucie po szybkiej kontrze Beśka wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Jednak już minutę później za drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną, zszedł z boiska strzelec pierwszego gola – Malinowski. Sytuacja stała się szalenie trudna, tym bardziej, że minutę później goście strzelili na 2:2. O ile w niedowadze jednego zawodnika gospodarze byli w stanie pograć piłką, to już od 70 minuty nie stać ich było nas na więcej niż na obronę przed oblężeniem bramki. Jednak po około 11′ minutach udało się wyprowadzić kontrę, którą sfinalizował Kaźmierczak, fantastycznym uderzeniem zza pola karnego. Przed meczem nikt nie byłby w stanie wymyślić takiego scenariusza tego spotkania. Seniorzy Canarinhos liczyli, że uda nam się dowieźć prowadzenie do końca spotkania, jednak w 87 minucie goście wyrównali.
Ten mecz wiele kosztował zawodników Skórzewa. Z jednej strony niedosyt, że nie udało się zdobyć trzech punktów, z drugiej biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności należy szanować ten punkt. Drużyna zagrała bardzo dobrze i mądrze. Fakt, że dwa razy w coraz większej niedowadze wychodzili na prowadzenie, świadczy o fantastycznym zaangażowaniu zespołu.
Damian Konieczny & Angel
Staniewicz – Szymański (89′ Łaski), Bałuta, Kaźmierczak, Banasiak – Baranowski (60′ Kurcewicz), Sobański (65′ Kwiatkowski) , Tierling, Malinowski, Pawlak (70′ Stachowiak) – Tokarek (63′ Beśka)