Tylko fragment dobrej gry

Gracze Canarinhos z rocznika 2007 w sobotę 1 maja podejmowali na własnym boisku drużynę Orlika Poznań, choć oficjalnie to zespół z Poznania pełnił rolę gospodarza.

Początek meczu należał do zespołu Orlika, który zdecydowanie zaatakował i już w pierwszych minutach mógł objąć prowadzenie. W kolejnych minutach zawodnicy Skórzewa nieco opanowali sytuację na boisku, choć i tak optyczna przewaga była po stronie graczy z Poznania. W 29 minucie Orlika objął zasłużone prowadzenie. Kiedy wydawało się, że wynikiem 1:0 zakończy się pierwsza odsłona, to jeszcze jedną akcję przeprowadzili przyjezdni, błąd w defensywie popełnił jeden z graczy Canarinhos i było 2:0.

Po zmianie stron widzieliśmy najlepszy fragment gry podopiecznych trenera Anioły. Odważnie zaatakowali, walczyli i uzyskali przewagę. W 56 minucie Socha świetnie wykonał rzut wolny i zdobył kontaktową bramkę. Zawodnicy KS-u walczyli o remis, jednak w 68 minucie sędzia podyktował rzut karny, który został wykorzystany przez zawodnika z Poznania i od tego momentu wszystko w szeregach Canarinhos się posypało. W ciągu 8 minut młodzi piłkarze Skórzewa stracili aż 4 bramki i tym samym to Orlik mógł cieszyć się tego dnia ze zwycięstwa.

Mimo, że to zespół z Poznania w tym meczu miał przewagę, zawodnikom Canarinhos należą się brawa za 25 minut drugiej części, w której pokazali, że mogą walczyć o korzystny rezultat. Jednak stracona bramka w 68 minucie podcięła im skrzydła, choć wydaje się, że powinni zareagować nieco inaczej. Szkoda straconych punktów, jednak będzie okazja do rewanżu, w którym na pewno podopieczni trenera Anioły łatwo skóry nie sprzedadzą.

Angel

Orlik Poznań – KS Canarinhos Skórzewo   6:1 (2:0)

Bramkę dla KS-u zdobył: Socha(56′)