Ważne punkty pozostają w Skórzewie

Kolejna odsłona ligowych zmagań zawodników z drużyny 2010 miała miejsce w sobotę 25 października. Gości młodych piłkarzy z Obry 1912 Kościan. Na ostatniej prostej rozgrywek każdy punkt jest ważny, a przy ambicjach wejścia do ligi wojewódzkiej, prestiż punków jeszcze bardziej wzrasta. Cała drużyna mocno wierzy w ten sukces, więc z pełną mobilizacją gracze Canarinhos przystąpili do tego spotkania.

Początkowe minuty meczu zawodnicy ze Skórzewa uważnie prowadzili grę próbując rozprowadzać piłkę bocznymi sektorami. Mieli delikatną przewagę w posiadaniu piłki, ale żadnych konkretnych korzyści to niestety nie przynosiło. Panujący impas zmieniła decyzja trenera Huchwajdy. Zamieniając stronami gry na boisku skrzydłowych Parusa z Miłkowskim wprowadził ożywienie gry, co bardzo szybko zamieniło się na bramkę dla gospodarzy. Swoją okazję wykorzystał Parus strzelając po ładnej akcji przeprowadzanej z lewej części pola karnego. Była to dość ważna bramka, bo zmieniła obraz gry na boisku, zawodnicy Canarinhos chwycili wiatru w żagle i gra zaczęła układać się po ich myśli. Przed przerwą kolejne bramki strzelili jeszcze Rządkowski – z rzutu karnego i Kowalewski z gry. Nadal skupieni, ale w dobrych humorach gospodarze przy prowadzeniu 3:0 schodzili na przerwę.

W drugiej połowie Canarinhos nadal kontrolowali grę, podwyższając wynik do 5:0. Dwie piękne bramki dopisał sobie Seifert, obie z rzutów wolnych. Tego dnia cała drużyna pokazała wolę walki, co odzwierciedlał wynik. Niestety pod koniec meczu małą wpadkę zaliczył golkiper gospodarzy. Prawdopodobnie spowodowane to było małą ilością interwencji bramkarza w ciągu meczu i jego chwilową dekoncentracją. Jankowiak niefortunnie odbił piłę za linie końcową boiska i sprezentował gościom rzut różny. Zawodnicy Obry skorzystali z tego prezentu zamieniając stały fragment na bramkę.

Po bardzo ładnym spotkaniu mecz zakończył się wygraną gospodarzy 5:1, – co umocniło drużynę Skórzewa na pozycji lidera, przybliżając tym samym do awansu. Nie mniej jednak niepokój w szeregach kadry trenerskiej budzi fakt, że tym razem żadnej bramki nie strzelił Wiśniewski, który odnotował pierwszy mecz bez bramki w tej edycji zawodów.

RBK & Angel

KS Canarinhos Skórzewo – Obra 1912 Kościan   5:1 (3:0)

Bramki dla Canarinhos zdobyli: Parus, Rządkowski, Kowalewski, Seifert[2]