Aktualności

Z Lechem bez punktów
W sobotę 9 listopada o godzinie 10:00 gracze z rocznika 2013 podejmowali u siebie zespół z Bułgarskiej. W tym meczu bezdyskusyjnie na murawie dominował Lech Poznań. Wynik meczu to 1:5, a jedyna bramkę dla gospodarzy, po błędzie bramkarza gości, zdobył Zodro. Była to solidna lekcja gry w piłkę nożną. Po tym meczu zawodnicy Canarinhos widzą ile pracy jeszcze przed nimi. Została jeszcze ostatnia kolejka w lidze wojewódzkiej. Bardzo dziękujemy kibicom za doping!
Marcin Wojtalik & Angel
KS Canarinhos Skórzewo – Lech Poznań 1:5
KS wystąpił w składzie:
Filipek, Bajon, Cierpka-Gaj, Piechowiak, Sobczak, Kręglewski, Jóźwiak, Przybylak, Górecki, Adamczak, Prusiński, Wiznerowicz, Zodro, Kruczyński
Bramkę dla Canarinhos zdobył: Zodro

Porażka z v-ce liderem I ligi
Już w 2 minucie groźny strzał na bramkę Skotarczaka oddał zawodnik Sucharów, ale bramkarz gości strzał obronił. W 7 minucie Szal podawał do Hossy, ale strzał tego ostatniego głową przeszedł obok bramki. W 16 minucie znów zawodnicy Sucharów zagrozili bramce gości, ale strzał nie znalazł drogi do bramki. W 18 minucie rzut wolny wykonywał Balcerzak, ale bramkarz zdołał strzał obronić. Minutę później rzut rożny wykonywali gracze Canarinhos i w zamieszaniu podbramkowym najlepiej zachował się Zachaś, który umieścił piłkę w bramce. Trzy minuty później rzut wolny wykonywali gospodarze, ale Skotarczak nie dał się zaskoczyć. W 23 minucie było już 1:1, kiedy to w zamieszaniu podbramkowym zawodnik Sucharów umieścił piłkę w bramce. Dwie minuty później w sytuacji sam na sam ze Skotarczakiem znalazł się napastnik gospodarzy i celnym strzałem dał prowadzenie zawodnikom Sucharów. Gospodarze nie cieszyli się zbyt długo prowadzeniem, bo na prawej stronie boiska przy piłce znalazł się Dziwiński, podał do świeżo wprowadzonego na murawę Węgelewskiego, a ten wysunął piłkę do Wojtanowskiego (również pojawił się na murawie kilka sekund wcześniej), który umieścił piłkę w bramce. W 27 minucie mogło być już 3:2 dla gospodarzy, ale sytuacji sam na sam ze Skotarczakiem nie wykorzystał zawodnik gospodarzy. W 29 minucie uderzał Konieczny, ale bramkarz Sucharów był na posterunku. Minutę później strzał zawodnika gospodarzy przeszedł obok bramki Canarinhos. Dwie minuty później Skotarczak obronił groźny strzał. Minutę później szczęście uśmiechnęło się do gości, bo uderzenie na bramkę Skotarczaka trafiło w słupek. Dwie minuty później znów strzał na bramkę Skotarczaka, ale ten wybił piłkę na rzut rożny. Pod koniec pierwszej połowy próbował jeszcze Balcerzak z dystansu, ale bramkarz gospodarzy obronił ten strzał. Do przerwy wynik 2:2, co w przekroju tej połowy wydawało się sprawiedliwym wynikiem, choć to gospodarze byli faworytami tego spotkania.
W drugą połowę spotkania zdecydowanie lepiej wszedł zespół gospodarzy, ale to goście na samym początku drugiej połowy przeprowadzili świetną akcję dwójkową. Węgelewski do Wojtanowskiego, ale ten drugi w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy, choć uderzył na bramkę to piłka minęła ją o centymetry. To była świetna akcja, która mogła dać prowadzenie młodym piłkarzom Canarinhos. W 46 minucie groźny strzał na bramkę Canarinhos, ale piłka przeszła tuż obok bramki. W 48 minucie Wojtanowski uderzał z rzutu wolnego, ale nie trafił w bramkę. W 53 minucie było już niestety 3:2 dla gospodarzy, kiedy to na strzał zdecydował się zawodnik gospodarzy, piłkę zdołał odbić Skotarczak, ale wpadła ona do bramki. W 55 minucie groźnie uderzał Konieczny, a dwie minuty później Biskupski wykonywał rzut wolny, niestety piłka przeszła tuż nad bramką. W tym okresie gry zawodnicy Canarinhos próbowali za wszelką cenę zdobyć wyrównującą bramkę. W 59 minucie znów rzut wolny dla Skórzewa, tym razem do piłki podszedł Węgelewski, ale jego strzał na rzut rożny sparował bramkarz Sucharów. Minutę później znów groźnie uderzał zawodnik gospodarzy, ale strzał o centymetry minął poprzeczkę Skotarczaka. Ostatnie 20 minut meczu to już popis gry gospodarzy, którzy wrzucili drugi bieg i między 63 a 66 minutą spotkania (niestety dla zespołu Canarinhos) zdobyli aż 3 gole! To podcięło skrzydła dzielnie walczącym zawodnikom Canarinhos, ale zespół się nie poddał i próbował jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki. W 67 minucie strzelał Szal, ale bramkarz gospodarzy obronił. W 70 minucie było już niestety 7:2, po strzale na bramkę gości jednego z zawodników gospodarzy. Minutę później w sytuacji sam na sam obronił Skotarczak. W 75 minucie walczący do końca goście przeprowadzili jeszcze akcję bramkową, kiedy to z linii obrony Zachaś uruchomił Szala, a ten w sytuacji sam na sam przelobował bramkarza gospodarzy ustalając wynik spotkania na 7:3.
Po bardzo dobrym spotkaniu zespół Canarinhos musiał uznać wyższość mocniejszego rywala, który w ostatniej kolejce będzie walczył z drużyną z Kaźmierza o awans do Ligi Wojewódzkiej. W tym spotkaniu kibice widzieli dużo walki, dużo charakteru i momentami bardzo dobrą grę młodych piłkarzy Canarinhos. To trzeci mecz, w którym widać jakie umiejętności drzemią w tej drużynie. W sobotnim meczu wszyscy gracze zagrali dobry mecz i przy odrobinie szczęścia wynik mógł być troszkę inny. Za tydzień ostatnia kolejka 1 Ligi Okręgowej w której zespół Canarinhos podejmie Tarnovię Tarnowo Podgórne i będzie to mecz o być, albo nie być w 1 Lidze Okręgowej. Patrząc na ostatnie mecze młodych graczy Canarinhos można być spokojnym, jeśli chodzi o poziom gry i wierzymy w to, że za tydzień zawodnicy Canarinhos znów zagrają bardzo dobre spotkanie, a wynik w tym meczu jest sprawą otwartą.
Krystian Biskupski & Angel
KS wystąpił w składzie:
Skotarczak – Balcerzak(C), Zachaś, Dziwiński – Biskupski, Świergiel, Różański, Hossa – Szal / Grali również: Konieczny, Kurzela, Węgelewski i Wojtanowski

Zawodnicy z rocznika 2010 najlepszym zespołem I ligi!
W niedzielę 3 listopada zespół Canarinhos z rocznika 2010 zagrał kolejny mecz ligowy. Do końca rozgrywek zostały 3 mecze, które miały potwierdzić awans do ligi wojewódzkiej, walka zapowiadała się emocjonująco! Na szczęście wszystko zależało tylko od młodych piłkarzy Skórzewa i od ich wyników, bez oglądania się nerwowo w stronę innych zespołów. Już przed meczem humory zawodnikom poprawił wynik drużyn lokujących się bezpośrednio za Canarinhos. Promień Opalenica i Lipno -Stęszew „zagrali dla Skórzewa” – remisując. Mecz z GSP Sątopy mógł zadecydować o awansie!
Spotkanie rozpoczęło się w dość przyjaznej atmosferze, niemniej jednak obie drużyny bardzo liczyły na wygraną. Zawodnicy z Sątop od początku gry przejęli inicjatywę i to oni kilkukrotnie zagrozili bramce Canarinhos. Na szczęści Jankowiak był tego dnia w bardzo dobrej formie i jego interwencje kilkukrotnie ratowały zespół ze Skórzewa przed stratą bramki. Pomimo przewagi w grze to gospodarze pierwsi stracili bramkę. Swoją okazję do zdobycia bramki wykorzystał Kowalewski. Nie zmieniło to jednak obrazu gry i gospodarze ciągle próbowali zdobyć gola nękając stoperów KS-u i zagrażając bramce. Ale to jednak zawodnicy Canarinhos zdobyli kolejną bramkę. Na 2:0 podwyższył Wiśniewski ogrywając bramkarza z Sątop. Gospodarze nadal nie oddawali inicjatywy w grze, licząc na zdobycie bramki. Tym razem los się jednak uśmiechnął do zawodników Canarinhos, nie dość że nie stracili bramki, to jeszcze strzelili kolejne dwa gole. Na listę strzelców dopisali się: Płóciniczak i Seifert. Na przerwę drużyny schodziły z wynikiem 4:0 dla gości.
W drugiej połowie mecz wyrównał się, obie drużyny stwarzały sobie sytuacje strzeleckie. Ale tego dnia zespół ze Skórzewa wykazał się większym piłkarskim sprytem i to goście zdobyli kolejne dwie bramki. Kolejnego hat-tricka w lidze skompletował Wiśniewski, dopisując sobie kolejne dwie bramki w drugiej połowie. Zwiększając tym swoją przewagę w klasyfikacji na najlepszego strzelca ligi, gdzie od dłuższego czasu jest już liderem. Wynik 6:0 trochę osłabił koncentrację w szeregach gości, co wykorzystali gospodarze strzelając swoją pierwszą bramkę. Sytuację Skórzewa trochę poprawił Kruk strzelając bramkę podwyższając wynik na 7:1. W końcowych minutach raz jeszcze gospodarze umieścili piłkę w bramce przeciwników.
Wynik ten już teraz zapewnia nam awans do ligi wojewódzkiej, dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek! Zawodnikom i trenerom dziękujemy za emocje, które dostarczali. Kibicom dziękujemy za doping, za wytrwałość i wiarę w sukces. Dziękujemy za tak liczną obecność podczas meczów, za miłą atmosferę i kulturalne zachowanie się na trybunach, brawo!
RBK & Angel
GSP Sątopy – KS Canarinhos Skórzewo 2:7 (0:4)
Bramki dla Canarinhos zdobyli: Kowalewski, Wiśniewski[3], Płócienniczak, Seifert, Kruk

Zwycięstwo w ostatnim spotkaniu
Spotkanie rozpoczęło się znakomicie Canarinhos – zawodnicy szybko objęli prowadzenie 3:0, co dawało nadzieję na pewne zwycięstwo. Jednak rywale z Mosiny nie poddali się i zdołali wyrównać, przez co końcówka meczu była wyjątkowo nerwowa. W decydującej akcji spotkania świetną interwencją popisał się Filipek, który obronił kluczową sytuację sam na sam, zapewniając drużynie zwycięstwo i upragnione utrzymanie.
Każdy z zawodników wykazał się wzorową postawą i zaangażowaniem, dążąc do jak najlepszego wyniku. Z takim duchem i determinacją z niecierpliwością czekamy na mecze wiosenne, które przyniosą kolejne emocje i szanse na rozwój drużyny.
Jakub Grzybowski & Angel
KS Canarinhos Skórzewo – Orlik Mosina 5:4

Zwycięstwo z Wartą
W drugiej połowie działo się troszkę mniej, ale wciąż optyczną przewagę mieli młodzi piłkarze Canarinhos. W 47 minucie Dziwiński podawał do Poznanova, ale po jego strzale bramkarz sparował piłkę na rzut różny. Dwie minuty później rzut wolny dla gospodarzy, do piłki podszedł Świergiel, ale strzał poszybował wysoko nad bramką. W 52 minucie groźny strzał zawodnika gości obronił Kiszmanowicz. W 54 minucie bramkarza gości próbował zaskoczyć Poznanov, ale jego strzał głową nie znalazł drogi do bramki. Trzy minuty później znów próbował strzelać Poznanov, ale tym razem bramkarz gości zdołał obronić jego strzał. Zaznaczyć trzeba fakt, że Poznanov w tym meczu miał bardzo utrudnione zadanie, bo bardzo ostro i mocno fizycznie w każdej sytuacji był atakowany przez obrońców Warty. Minutę później znów próba kontry piłkarzy Warty i niestety Różański próbujący wślizgiem odebrać piłkę zawodnikowi gości sfaulował go, a sędzia wskazał na wapno. Kiszmanowicz do końca wytrzymał presję, a zawodnik gości uderzył piłkę w słupek, która wyszła na aut bramkowy. W 73 minucie znów groźna kontra gości, ale wybiegającego napastnika Warty uprzedził Kiszmanowicz i wybił piłkę spod jego nóg. W 75 minucie po zamieszaniu pod bramką gości piłka trafiła na lewym skrzydle do Biskupskiego, który zdecydował się na strzał z lewej nogi, bramkarz gości popełnił błąd i piłka wpadła do bramki. Na trzy minuty przed końcem niegroźna akcja z lewej strony boiska, piłkę próbowali wywalczyć gospodarze, a Poznanov nie słysząc gwizdka sędziego wybił piłkę mocno w aut. Sędzia odebrał to jako grę na czas i wyrzucił Poznanova na dwie minuty z boiska. Poznanov sfrustrowany tą sytuacją i ogólnie sytuacjami z meczu (szarpany i kopany przez zawodników gości przez cały mecz) zachował się niesportowo wobec sędziego i słusznie otrzymał czerwoną kartkę. Do końca meczu dobrze w obronie zagrali zawodnicy gospodarzy i nie dali sobie strzelić wyrównującej bramki na 3:3, nie pozwalając do ostatniej minuty rozwinąć skrzydeł piłkarzom gości.
Po bardzo dobrym meczu zespół Canarinhos zasłużenie wygrał niedzielny mecz. W kolejnym spotkaniu kibice mogli zobaczyć walkę, charakter i grę zespołową, dużo składnych akcji i strzałów na bramkę. Każdy z zawodników pokazał się z dobrej strony. Młodzi piłkarze Canarinhos zostawili mnóstwo zdrowia na boisku i walczyli o korzystny wynik do ostatniej minuty.
Krystian Biskupski & Angel
KS wystąpił w składzie:
Skotarczak – Przybysz, Różański, Dziwiński – Biskupski, Świergiel, Szal, Danek – Poznanov(C) / Grali również: Kiszmanowicz, Smukała, Hossa, Kurzela, Klucek