Aktualności

Ostatni turniej ligi WZPN
Mecze były pełne emocji i rywalizacji, a na boisku panowała przyjazna atmosfera, łącząca ducha sportowej walki z radością z gry. Gracze wykazali się dużym zaangażowaniem i walecznością, a turniej ten był doskonałą okazją do zastosowania w praktyce umiejętności zdobytych podczas treningów. Zarówno wyniki, jak i zadowolenie zawodników świadczą o dużym sukcesie tego turnieju – to była nie tylko świetna zabawa, ale i cenne doświadczenie na przyszłość.
Jakub Grzybowski & Angel

Remis z Wronkami
W niedzielę 27 października we Wróblewie drużyna AS Wronki podejmowała młodych piłkarzy Canarinhos z rocznika 2012.
Od początku meczu widać było ogromną chęć do gry graczy Skórzewa. W 3 minucie pierwszą groźną akcję przeprowadzili jednak gospodarze, ale Skotarczak był na posterunku. Dwie minuty później dwójkowa akcja Biskupski – Poznanov, ale strzał tego drugiego przeszedł obok bramki. W 6 minucie bardzo ładna akcja trójkowa gości. Różański do Poznanova, ten do Danka, ale po jego strzale piłka znalazła się w rękach bramkarza z Wronek. W 8 minucie na indywidualną akcję zdecydował się Węgelewski, który przedzierał się środkiem boiska, ale został sfaulowany. Sam poszkodowany podszedł do rzutu wolnego i pięknym, mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi gospodarzy, dając prowadzenie drużynie gości. W 16 minucie świetnym podaniem z prawej strony boiska popisał się Danek, ale Różański nie zdołał umieścić piłki w bramce, choć było naprawdę bardzo blisko, aby podwyższyć prowadzenie. W 20 minucie na strzał zdecydował się zawodnik gospodarzy, ale piłka przeszła obok bramki. W 22 minucie ma strzał zdecydował się Węgelewski, ale piłka również przeszła obok bramki. Dwie minuty później groźny strzał zawodnika gospodarzy, ale piłka przeszła tuż nad poprzeczką. W 26 minucie Poznanov powalczył o piłkę z obrońcą gospodarzy, wywalczył ją, minął bramkarza, ale nie trafił do pustej bramki w dogodnej dla siebie sytuacji. W 30 minucie szybką kontrę wykorzystali zawodnicy z Wronek, po kilku podaniach w sytuacji sam na sam ze Skotarczakiem znalazł się zawodnik gospodarzy i strzał zamienił na bramkę. W 37 minucie po strzale zawodnika gospodarzy piłkę odbił Skotarczak, wobec dobitki był bezradny, ale sędzia słusznie zauważył w tej sytuacji pozycję spaloną i bramka nie została uznana. W 39 minucie było już 1:2 dla Canarinhos, kiedy to ze środka boiska piłkę na lewą stronę podawał Węgelewski, tam znalazł się Hossa, który płaskim podaniem w pole karne uruchomił Smukałę, a ten dołożył tylko nogę i piłkarze Canarinhos mogli cieszyć się z prowadzenia w tym meczu.
W 42 minucie groźna akcja młodych piłkarzy z Wronek, ale Kiszmanowicz dobrze obronił strzał. W 44 minucie znów świetna trójkowa akcja gości. Węgelewski na prawo do Danka, ten dorzucił w pole karne, a tam Świergiel popisał się pięknym strzałem głową po długim słupku i nie dał najmniejszych szans bramkarzowi gospodarzy. W 47 minucie rzut rożny dla gospodarzy, groźny strzał, ale piłka przeszła nad bramką. W 52 minucie ładna dwójkowa akcja Szal – Świergiel, ale strzał tego ostatniego przeszedł obok bramki. W 55 minucie było już niestety 2:3, kiedy to zamieszanie pod bramką Canarinhos po wrzutce z rzutu rożnego wykorzystali zawodnicy z Wronek. W 57 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Węgelewski, ale bramkarz gospodarzy nie dał się zaskoczyć. Dwie minuty później rzut rożny piłkarzy Canarinhos, Węgelewski do Zachasia, ten głową do Szala, który oddał bardzo groźny strzał, ale bramkarz gospodarzy sparował piłkę na kolejny rzut rożny. W 66 minucie rzut wolny dla gospodarzy, ale piłka poszybowała nad bramką. Dwie minuty później bardzo ładna akcja indywidualna Poznanova, ale strzał nie znalazł drogi do bramki. W 69 minucie strzał Węgelewskiego kolejny raz obronił bramkarz gospodarzy. W 70 minucie piłkę dośrodkowywał Węgelewski, na bramkę uderzał Świergiel, ale znów górą był bramkarz z Wronek. Dwie minuty później Poznanov znalazł podaniem Biskupskiego, ale ten uderzył obok bramki. W 73 minucie znów groźny strzał oddał Poznanov, ale znów piłka nie znalazła drogi do bramki. Jeszcze w 74 minucie ładna akcja gości, Węgelewski do Poznanova, ten do Danka, ale strzał przeszedł obok bramki. Kiedy wydawało się, że zasłużone trzy punkty zgarną dziś goście, przyszła nieszczęsna 80 minuta. W środkowej strefie boiska Zachaś faulował zawodnika gospodarzy, sędzia odgwizdał faul, a celnym strzałem z rzutu wolnego popisał się zawodnik gospodarzy i było 3:3. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.
Po bardzo dobrym, emocjonującym meczu zespół Canarinhos wywozi z trudnego terenu punkt, remisując na wyjeździe z AS Wronki 3:3. Zawodnicy Canarinhos w pełni zasłużyli na zwycięstwo, ale taki jest sport i niestety w końcówce spotkania więcej szczęścia mieli piłkarze gospodarzy. W niedzielę wszyscy młodzi gracze Skórzewa zagrali bardzo dobre zawody. Zostawili mnóstwo zdrowia na boisku, charakteru i byli przede wszystkim jednością. Mecz mógł się podobać, młodzi piłkarze grali bardzo mądrze i przede wszystkim mieli pomysł na grę, a niektóre akcje były na najwyższym poziomie. Pochwalić można przede wszystkim za swoją postawę na boisku i takie właśnie mecze budują drużynę.
Bisek & Angel

Remis rocznika 2013
W sobotę 26 października zawodnicy z rocznika 2013 podejmowali w Skórzewie drużynę z Gniezna. W pierwszej potyczce Canarinhos przegrali 2:3 tracąc bramkę w doliczonym czasie gry. Przyszedł czas na rewanż, który odbył się w dużej mgle, co jednak nie przeszkadzało zawodnikom pokazać się jak z najlepszej strony.
Pierwsze minuty to wyrównany pojedynek, aż do 8 minuty, w której Lipecki po otrzymaniu prostopadłego podania wyszedł sam na sam z golkiperem gości i umieścił piłkę w siatce. W dalszej części spotkania gospodarze posiadali przewagę, której nie potrafili przełożyć na kolejne zdobycze. Fakt ten udał się w 30 minucie Przybylakowi. Kiedy żółto-niebiescy czekali na gwizdek oznajmiający przerwę w ostatniej akcji goście z Gniezna zdobyli kontaktową bramkę.
Druga połowa w przeciwieństwie do pierwszej należała do przyjezdnych, którzy swoją przewagę udokumentowali w 52 minucie zdobywając wyrównującą bramkę. Pomimo przewagi Mieszka wynik nie uległ zmianie.
Marcin Wojtalik & Angel
KS Canarinhos Skórzewo – Mieszko Gniezno 2:2 (2:1)
KS wystąpił w składzie:
Filipek, Bajon, Piechowiak, Adamczak, Sobczak, Szmatuła(C), Jóźwiak, Lipiecki, Górecki, Wiznerowicz, Zodro, Cierpka-Gaj, Przybylak
Bramki dla Canarinhos zdobyli: Lipiecki(8′), Przybylak(30′)

Zwycięstwo z Olimpią Plewiska
W sobotę 26 października gracze z rocznika 2013 zameldowali się w Szreniawie po kolejne trzy punkty. Gospodarzem meczu była Olimpia Plewiska. Duże boisko i ładna pogoda sprzyjała obu drużynom, aby zaprezentować się z jak najlepszej strony.
Pierwsze minuty pokazały, że to goście ze Skórzewa będą nadawać ton w tym pojedynku. I już w 3 minucie Dąbrowski rozpoczął strzelanie otwierając wynik, w 8 natomiast Krzykos zdobył druga bramkę, a w 15 minucie przypieczętował przewagę Kruczyński. Od tego momentu gra się wyrównała i do końca pierwszej odsłony żadna bramka nie padła.
Druga połowa to zupełnie inne drużyny, gospodarze z Plewisk wyszli mocno zdeterminowani, a Canarinhos zbyt spokojnie rozpoczęli swoje poczynania, czego efektem była strata dwóch bramek i na boisku zrobiło się nerwowo. Dopiero bramka Kruczyńskiego na 4:2 dla Canarinhos w 58 minucie meczu uspokoiła zapędy drużyny z Plewisk na korzystny.
Marcin Wojtalik & Angel
Olimpia Plewiska – KS Canarinhos Skórzewo 2:4
KS wystąpił w składzie:
Prusiński(C), Frąckowiak, Antkowiak, Krzykos, Kruczynski, Dąbrowski, Wiśniewski, Wenclewski, Knop
Bramki dla Canarinhos zdobyli: Krzykos, Dąbrowski, Kruczyński[2]

Ważne punkty pozostają w Skórzewie
Kolejna odsłona ligowych zmagań zawodników z drużyny 2010 miała miejsce w sobotę 25 października. Gości młodych piłkarzy z Obry 1912 Kościan. Na ostatniej prostej rozgrywek każdy punkt jest ważny, a przy ambicjach wejścia do ligi wojewódzkiej, prestiż punków jeszcze bardziej wzrasta. Cała drużyna mocno wierzy w ten sukces, więc z pełną mobilizacją gracze Canarinhos przystąpili do tego spotkania.
Początkowe minuty meczu zawodnicy ze Skórzewa uważnie prowadzili grę próbując rozprowadzać piłkę bocznymi sektorami. Mieli delikatną przewagę w posiadaniu piłki, ale żadnych konkretnych korzyści to niestety nie przynosiło. Panujący impas zmieniła decyzja trenera Huchwajdy. Zamieniając stronami gry na boisku skrzydłowych Parusa z Miłkowskim wprowadził ożywienie gry, co bardzo szybko zamieniło się na bramkę dla gospodarzy. Swoją okazję wykorzystał Parus strzelając po ładnej akcji przeprowadzanej z lewej części pola karnego. Była to dość ważna bramka, bo zmieniła obraz gry na boisku, zawodnicy Canarinhos chwycili wiatru w żagle i gra zaczęła układać się po ich myśli. Przed przerwą kolejne bramki strzelili jeszcze Rządkowski – z rzutu karnego i Kowalewski z gry. Nadal skupieni, ale w dobrych humorach gospodarze przy prowadzeniu 3:0 schodzili na przerwę.
W drugiej połowie Canarinhos nadal kontrolowali grę, podwyższając wynik do 5:0. Dwie piękne bramki dopisał sobie Seifert, obie z rzutów wolnych. Tego dnia cała drużyna pokazała wolę walki, co odzwierciedlał wynik. Niestety pod koniec meczu małą wpadkę zaliczył golkiper gospodarzy. Prawdopodobnie spowodowane to było małą ilością interwencji bramkarza w ciągu meczu i jego chwilową dekoncentracją. Jankowiak niefortunnie odbił piłę za linie końcową boiska i sprezentował gościom rzut różny. Zawodnicy Obry skorzystali z tego prezentu zamieniając stały fragment na bramkę.
Po bardzo ładnym spotkaniu mecz zakończył się wygraną gospodarzy 5:1, – co umocniło drużynę Skórzewa na pozycji lidera, przybliżając tym samym do awansu. Nie mniej jednak niepokój w szeregach kadry trenerskiej budzi fakt, że tym razem żadnej bramki nie strzelił Wiśniewski, który odnotował pierwszy mecz bez bramki w tej edycji zawodów.
RBK & Angel
KS Canarinhos Skórzewo – Obra 1912 Kościan 5:1 (3:0)
Bramki dla Canarinhos zdobyli: Parus, Rządkowski, Kowalewski, Seifert[2]