Aktualności

Rocznik 2010 z pierwszym punktem
W niedzielę 7 maja kolejny mecz ligowy rozegrali zawodnicy z rocznika 2010, a ich przeciwnikiem w meczu wyjazdowym był zespół Red Box Suchy Las. O ile w kreowaniu gry pierwsze minuty nie wyglądały źle dla zespołu Skórzewa, o tyle bardzo słabo drużyna wyglądała w bronieniu. Dość powiedzieć, że po pierwszych 10 minutach było już 3:0 dla gospodarzy, którzy wykorzystali swój główny atut, jakim były podania prostopadłe, szczególnie niebezpieczne w połączeniu ze stosunkowo krótkim boiskiem. W dalszej części pierwszej połowy mecz stał się bardziej wyrównany, choć gospodarzom udało się zdobyć jeszcze jednego gola, zaś krótko przed przerwą strzał Seiferta dobił Kowalski i do szatni zawodnicy schodzili przy wyniku 4:1 dla gospodarzy.
Nadzieja pojawiła się tuż po przerwie, świetnie grający tego dnia 1×1 Antoni Roykowski zdobył dla Canarinhos drugą bramkę po podaniu przesuniętego ze środka obrony do ataku Matłoki. Kilka minut później do jednego gola przewagę Red Boxa zredukował Seifert dobijając strzał Furgały, na co gospodarze natychmiast odpowiedzieli golem na 5:3. Drużyna ze Skórzewa nie poddała się jednak, dobrą passę kontynuował Matłoka, który najpierw asystował przy drugiej już bramce Roykowskiego, a następnie sam umieścił piłce w siatce, wykorzystując prezent od bramkarza rywali, kończąc tym samym serię pięciu goli w ciągu sześciu minut i doprowadzając do remisu. W ostatnim kwadransie na boisku wiele było emocji, również za sprawą skutecznego łapania na spalone ofensywnych graczy Red Boxa przez obronę KS-u, ale rezultat nie uległ już zmianie. Ten szalony mecz zakończył się wynikiem 5:5.
Krzysztof Kałek & Angel
Red Box Suchy Las – KS Canarinhos Skórzewo 5:5 (4:1)
Bramki dla Canarinhos zdobyli: Kowalski, A.Roykowski[2], Seifert, Matłoka

Półmetek rundy wiosennej w wykonaniu juniorów
Niestety w ostatnim meczu z Poznańską 13 II Poznań złamania ręki doznał Berć. Popularny „Berciu” dał z siebie wszystko, strzelił gola, jednak już w tym sezonie na boisku go nie zobaczymy.
Życzymy dużo zdrówka, trzymaj się Kajtek!
Marcin Pawlak & Angel

Bielik Cup – Kraków 2023
Drużyna Canarinhos z rocznika 2012 wybrała się na weekend 5-7 maja do Krakowa, aby uczestniczyć w turnieju Bielik Cup. Zawodnicy przyjechali do miasta Smoka Wawelskiego w piątek, 5 maja. Po przyjeździe wybrali się wraz z rodzicami i trenerami na zwiedzanie pięknego miasta, jakim jest Kraków. Podziwiali oni Zamek na Wawelu, kościół Mariacki czy Sukiennice. Spacerowali wzdłuż Wisły napawając się niesamowitym krajobrazem, jednocześnie integrując się i zacieśniając więzy. Wieczorem zawodnicy odbyli odprawę, w trakcie której trenerzy przedstawili im główne założenia i cele do spełnienia. Czy się udało? Zapraszamy do lektury.
W sobotę młodzi piłkarze wstali wcześnie rano, tak, aby już o godzinie 8:40 wyjechać do miejsca, gdzie odbywały się rozgrywki. Po rozgrzewce i krótkiej rozmowie z trenerami wybiegli na boisko.
W pierwszym meczu podejmowali zespół FC Wrocław Academy. Spotkanie było niezwykle emocjonujące, pełne zwrotów akcji i nieoczekiwanych zdarzeń. Zakończyło się pomyślnym wynikiem 2:2.
Drugi mecz rozgrywany z Arkonią Szczecin był zdecydowanie zimnym prysznicem dla młodych adeptów futbolu ze Skórzewa, gdyż ostateczny wynik tego spotkania wyniósł 4:0 dla zespołu ze Szczecina. Zawodnicy schodzili z boiska w kiepskich nastrojach, jednak po konstruktywnej rozmowie z kadrą trenerską podnieśli się na duchu.
Trzeci mecz gracze Skórzewa rozgrywali z zespołem Zjednoczeni Rychwał. Był to najlepszy zespół z grupy pod względem liczby zgromadzonych punktów w trakcie rozgrywek grupowych. Zawodnicy wzięli sobie do serca rady, uwagi i pochwały trenerskie, co pozwoliło na wyniesie z tego spotkania 1 punkt. Mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Czwarty mecz z Pcimianką Pcim był przegranym dla Canarinhos. Wynik absolutnie nie odzwierciedla przebiegu tego spotkania. Zawodnicy Skórzewa mieli wiele sytuacji do objęcia prowadzenia, jednak tym razem się nie udało i doznali porażki 0:2.
Ostatni mecz był punktem zwrotnym dla zespołu ze Skórzewa. Było to niezwykle zacięte spotkanie, pełne dynamicznych akcji zakończonych licznymi strzałami, na obie bramki. Pomimo wyrównanego poziomu, mecz zakończył się zwycięstwem 3:2 dla Canarinhos.
W niedzielę drużyna ze Skórzewa rywalizowała w ramach drugiego etapu turnieju Bielik Cup o miejsca 25-30. Rywalami w grupie byli: Bałtyk Koszalin, Olimpia Elbląg, UKS Sp. Winners, Tempo Rzeszotary i Cracovia Kraków II.
Widać było, że gracze Canarinhos mają jeszcze w pamięci sobotnie spotkania, które rozbudziły w nich chęć rewanżu i pokazania się z jak najlepszej strony przed publicznością. No i ruszyli…
Pierwszy mecz z Olimpią Elbląg rozpoczął się dość ospale, przez co rywale szybko wyszli na prowadzenie. Dopiero po utracie 2. bramki Canarinhos złapali kontakt, jednak nie wystarczyło już im czasu, aby doprowadzić do wyrównania wyniku.
Drugi mecz z UKS Sp. Winners zakończył się wygraną przeciwników 3:0.
Trzeci mecz z Bałtykiem Koszalin był najbardziej bolesnym dla młodych piłkarzy Skórzewa, ale jednocześnie pozwolił im na przekucie swojej frustracji w boiskową walkę, polegli w tym spotkaniu 0:5.
Spotkanie z Tempo Rzeszotary było trudnym pojedynkiem, ze względu na styl gry przeciwników, co dodatkowo stanowiło powód do złości graczy KS-u, ale również z powodu wielu niewykorzystanych sytuacji bramkowych drużyny ze Skórzewa. Mecz zakończył się przegraną Canarinhos 1:3.
Po tym meczu wielu zawodnikom puściły emocje, które kotłowali w sobie od soboty, co sprawiło, że uleciało kilka łez. Dla trenerów, był to zarówno trudny, jak i napawający dumą obraz nielimitowanych ambicji i chęci wygranych naszych podopiecznych.Trenerzy przeprowadzili ze swoimi zawodnikami rozmowę, w której opowiedzieli o swoich boiskowych zmaganiach, gdy sami byli na ich miejscu, tłumacząc, że „na boisku, jak w życiu-raz na wozie, raz pod wozem, ale to od nas zależy, czy za tym wozem będziemy gonić”.
Napełnieni nową energią, oczyszczeni ze złych emocji wybiegli na mecz z Cracovią Kraków II siadając na przeciwników od pierwszej minuty, co pozwoliło na szybkie zdobycie 1. bramki. Do końca meczu jego przebieg był pod kontrolą Skórzewa. Mecz zakończył się zwycięstwem Canarinhos 2:0, co zdecydowanie było powodem do dumy i idealnym prezentem na samo zakończenie weekendowych rozgrywek.
Podziękowania należą się rodzicom za czynny udział w rozgrywkach i niezwykle miło spędzony czas wspólny poza boiskiem!
„Porażka dołuje, lecz doświadczenie wzmacnia”
Patrycja Pietraszkiewicz & Angel

Ostatni mecz pierwszej rundy
W sobotnie przedpołudnie 7 maja młodzi piłkarze z rocznika 2009 rozegrali ostatnie spotkanie pierwszej rundy. Tym razem zagrali z AKF Poznań, a mecz odbył się na boisku przeciwnika.
Przez pierwsze 10 minut spotkania wydawało się, że będzie to zacięta, wyrównana rywalizacja, jednak pierwszą połowę ostatecznie zdominowali gospodarze, którzy 3 razy trafili do siatki. Gracze Skórzewa, mimo kilku okazji, nie potrafili pokonać bramkarza z Poznania.
Po zmianie stron zawodnicy Canarinhos walczyli o zmianę wyniku, ale zespół AKF już w 49 minucie przeprowadził świetną kontrę i było 4:0. W końcu w 57 minucie meczu Budziński trafił na 4:1, po dobrej akcji prawą stroną boiska i podaniu Miśkiewicza. Podopieczni trenera Anioły walczyli do końca, ale tego dnia decyzje, które podejmowali nie były najlepsze i gospodarze w 80 minucie ustalili wynik meczu na 5:1.
Angel
AKF Poznań – KS Canarinhos Skórzewo 5:1 (3:0)
KS wystąpił w składzie:
Żytkowiak – Zaradny, Nowak, Wójcik, Ratajczak – Kiepś, Juszczak(C), Balanicki, Sadowski, Miśkiewicz – Budziński / Grali również: Ćwirko, Śliwiński
Bramkę dla Canarinhos zdobył: Budziński(57′)

Remis seniorów
Mecz w Buku, który odbył się 3 maja, dla seniorów ułożył się doskonale, bo już w 6 minucie na prowadzenie zespół Canarinhos wyprowadził niezawodny Pawlak. Pierwsza połowa przebiegła pod dyktando gości, jednak do przerwy bramki już nie padły.
Po przerwie gospodarze rzucili się do ataków, jednak obrona Skórzewa skutecznie rozbijała ataki i drużyna trenera Olejnika wyprowadzała groźne akcje. Gracze KS-u mieli kilka stuprocentowych okazji, jednak nie wykorzystali ich i to bardzo boli w kontekście walki o utrzymanie. Gospodarze dopięli swego i wyrównali strzałem z 13 metrów. W 90 minucie po składnej akcji Danielewicz ponownie wyprowadził Canarinhos na prowadzenie i wydawało się, że zwycięstwem zakończą to spotkanie piłkarze Skórzewa. Jednak w 91 minucie sędzia podyktował rzut karny i gospodarze uratowali się przed porażką.
„Nasza grała była dobra, a wynik mógłby być nawet lepszy, ale to już za nami. Mamy materiał do wyciągnięcia wniosków i chcemy to przełożyć na nasze najbliższe mecze. Nie składamy broni i dzielnie walczymy o punkty. Jesteśmy zdeterminowani, żeby osiągnąć nasz cel, jakim jest utrzymanie w lidze” – podsumował trener Olejnik
Wojciech Olejnik & Angel
Patri Buk – KS Canarinhos Skórzewo 2:2 (0:1)
Bramki dla KS-u zdobyli: Pawlak(6′), Danielewicz(90′)