Aktualności

Zakończenie rozgrywek rocznika 2010
W środę 18 czerwca drużyna Canarinhos z rocznika 2010 rozegrała ostatni mecz rundy wiosennej. Gościli zawodników z Gostynia. Zmotywowani zawodnicy ze Skórzewa chcieli na koniec zdobyć jeszcze punkty i dopisać do swojego stanu posiania. I rzeczywiście w pierwszej połowie obie drużyny toczyły równorzędna walkę, ale to gospodarze po strzale Wiśniewskiego objęli prowadzenie, które utrzymali już do końca pierwszej połowy. Była to jedna z lepszych „połów” w tym sezonie i zapowiadała wyrównaną walkę i dobre widowisko sportowe do samego końca meczu.
Tymczasem po gwizdku rozpoczynającym drugą odsłonę tego spotkania, jednak to goście stopniowo zaczęli przejmować inicjatywę. Ta przewaga poskutkowała zdobyciem bramki wyrównującej, a po upływie kolejnych minut bramki dającej młodym piłkarzom z Gostynia zwycięstwo w tym meczu.
Wspomnieć należy również niedzielny mecz wyjazdowy w Chorzeminie, który odbył się 15 czerwca. Z tej wyprawy zawodnicy Canarinhos przywieźli 3 punkty, wygrywając 4:2. W tym meczu zawodnicy dostarczyli również sporo emocji do końca trzymając kibiców w napięciu. Pomimo faktu, że drużyna gospodarzy dość szybko straciła zawodnika i większość meczu grała jednak w osłabieniu. Tutaj na listę strzelców wpisali się: dwukrotnie Wiśniewski, a po jednej bramce dopisali sobie Miszczak i Kowalewski.
Tak to gracze Skórzewa zakończyli rundę wiosenną w II lidze wojewódzkiej C1, zdobywając 8 punków, plasując się w dolnej części tabeli. Analizując wyniki i punktację tych rozgrywek, należy przyznać, że był to dość wyrównany koszyk drużyn. Nie było tu ogromnych dysproporcji w reprezentowanym poziome gry – co odzwierciedlają wyniki poszczególnych spotkań. Zdarzały się nieliczne wpadki – ale taka jest właśnie piłka, nieobliczalna. Tu lider potrafi przegrać z drużyną zamykającą tabelę – ale czy tego już starsi koledzy z Ekstraklasy nie zaprezentowali nam ostatnimi czasy. Czekamy na przetasowania w ligach i nowe rozdanie na rundę jesienną.
Trenerom dziękujemy za trud, wysiłek i mozolną pracę z młodzieżą!
Młodym piłkarzom dziękujemy za emocje, które dostarczali nam przez całą wiosnę, za ich cały włożony wysiłek, aby zagrać dla drużyny i z drużyną.
Kibicom wielkie podziękowania za wiarę i cierpliwość! Podziękowania dla sponsora Stomatologia INTERDENT, za to że godnie się prezentowali zawodnicy Canarinhos. Wszystkim życzymy zdrowych, bezpiecznych i udanych wakacji!
RBK & Angel

Na zakończenie bez punktów
W środę przed długim weekendem rocznik 2013 rozegrał ostatnie spotkanie w rundzie wiosennej. Był gospodarzem meczu z Błękitnymi Owińska.
W pierwszym meczu komplet punktów zdobyli Canarinhos, po skromnej wygranej 1:0. Mecz rewanżowy wyglądał podobnie jak pierwszy, dobra gra obu drużyn, dużo sytuacji bramkowych. Raz zawodziła skuteczność, a raz bramkarze stali na wysokości zadania i nie pozwolili umieścić futbolówkę w bramce. Było widać duże zaangażowanie w zdobycie upragnionej bramki, która mogła przynieść trzy punkty. Tak się właśnie stało, tyle, że bramkę na wagę trzech oczek zdobyła drużyna gości. Trafienie zawodnika Błękitnych mogło spokojnie walczyć o bramkę całe rundy. Uderzenie z 25 metrów w samo okienko bramki było nie do obrony przez bramkarza. Tym samym rewanż gości się udał i to Owińska wyjechały ze Skórzewa z trzema punktami.
Pomimo porażki gracze Skórzewa zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, walczyli o każdą piłkę na całym boisku. I takie zaangażowanie na pewno przyniesie swój efekt wkrótce. Teraz przed zawodnikami przerwa wakacyjna i regeneracja przed rundą jesienną. Zawodnicy wrócą do treningów w sierpniu, następnie udadzą się na obóz, aby przygotować się do nowej rywalizacji.
Marcin Wojtalik & Angel
KS Canarinhos Skórzewo – Błękitni Owińska 1:2
KS wystąpił w składzie:
Prusiński, Cierpka-Gaj, Dąbrowski, Piechowiak, Przybylak, Skrzypczak, Sobczak, Wiznerowicz, Zodro, Bajon, Brud, Frąckowiak, Gulej, Knop, Licznierski, Szmatuła

Pożegnanie kapitana
Ostatni trening, który odbył się 17 sierpnia, miał wyjątkowy, nieco sentymentalny charakter. Oprócz intensywnej pracy i dobrej zabawy, był to również moment pożegnania wicekapitana drużyny — Szymona, który po latach gry w barwach Canarinhos przechodzi do Warty Poznań.
Szymon przez cały okres swojej gry był wzorem zaangażowania, determinacji i sportowej postawy. Na boisku zawsze dawał z siebie wszystko, wspierał kolegów, a jego rozwój i podejście do piłki były inspiracją dla całego zespołu.
Podczas treningu nie zabrakło wzruszeń. Wszyscy — zawodnicy, trenerzy, rodzice, kibice i zarząd klubu — z dumą i radością, ale też nutą żalu, pożegnali Szymona, życząc mu wielu sukcesów, rozwoju i spełnienia piłkarskich marzeń w nowym klubie.
Dziękujemy Ci, Szymonie, za każdą minutę w barwach Canarinhos, za godne reprezentowanie naszego klubu i ducha drużyny. Trzymamy za Ciebie mocno kciuki i jesteśmy pewni, że jeszcze nie raz o Tobie usłyszymy! Powodzenia!
Jakub Grzybowski & Angel

Zakończenie sezonu rocznika 2014
17 czerwca zawodnicy rocznika 2014 zakończyli sezon wyjątkowym wydarzeniem – ostatnim treningiem, który przerodził się w prawdziwe piłkarskie święto. Tradycyjnie już rozegrany został mecz dzieci kontra rodzice, a emocje były ogromne. Mimo zaangażowania i ambicji tatusiów, młodzi Canarinhos pokazali, że z każdym rokiem są coraz lepsi, silniejsi i trudniejsi do pokonania.
Spotkaniu towarzyszył festyn pełen uśmiechu, pizzy, szampana (oczywiście bezalkoholowego!) i dobrej zabawy. Była to okazja do wspólnego świętowania, rozmów, podziękowań i wzruszeń – wszystko to, co czyni drużynę prawdziwą sportową rodziną.
Rodzice mogli zobaczyć, jak wiele ich dzieci osiągnęły przez ostatnie miesiące, jak rozwinęły swoje umiejętności i jak bardzo pokochały piłkę nożną. Trenerzy i opiekunowie podkreślali zaangażowanie, postępy i ducha drużyny.
To był piękny finał sezonu – pełen emocji, radości i pozytywnej energii. Teraz chwila odpoczynku, a potem…nowy sezon, nowe wyzwania i jeszcze więcej piłkarskich emocji. Trzymamy kciuki!
Jakub Grzybowski & Angel

Zakończenie sezonu rocznika 2013
Na koniec sezonu, podczas ostatniego treningu rocznika 2013 odbyło się zakończenie w formie pojedynku piłkarskiego na boisku w formule 11×11. Dla rodziców było to duże wyzwanie, natomiast synowie czuli się jak ryba w wodzie. Dużo miejsca pozwoliło chłopcom na większą swobodę w grze, a ojcowie dzielnie walczyli!
Niestety musieli uznać wyższość dzieci i pojedynek zakończył się minimalną, ale jednak wygraną młodych adeptów. Mecz był zacięty, jednak toczony w sportowej atmosferze. Po meczu dla wszystkich był poczęstunek w formie grilla, a na deser dzieci zajadały się lodami.
Z tej okazji serdeczne podziękowania dla rodziców za organizacje!