Aktualności

Przełamanie seniorów
28 września zespół Canarinhos odwiedziła drużyna Polonia Poznań. Czekał seniorów ciężki mecz i pod względem siły rywala, jak i pod względem kondycji mentalnej po odniesieniu czterech porażek z rzędu w poprzednich spotkaniach. Zawodnicy Skórzewa wiedzieli, że nie może się powtórzyć postawa z meczu w Kleszczewie. Kibice zobaczyli naprawdę wyrównane, fajne spotkanie. Zespół gospodarzy chciał koniecznie zainkasować trzy punkty. Przez praktycznie 90 minut, ani jeden, ani drugi zespół nie potrafił znaleźć drogi do bramki. wtedy nadeszła jedna minuta doliczonego czasu gry. Pawlak w swoim stylu, umieścił piłkę w siatce. W końcu przyszło przełamanie. Oby passa była kontynuowana!
Damian Konieczny & Angel
KS Canarinhos Skórzewo – Polonia Poznań 1:0 (0:0)
KS wystąpił w składzie:
Bielawa – Szymański, Bajer, Banasiak(C), Matłoka – Sobański (40′ Kostański), Kwiatkowski (75′ Bednarski) – Pawlak, Tokarek, Juszczyk (88′ Chlebowski) – Kurcewicz (82′ Gross)
Bramka: Pawlak (90’+1′)

Horror w Tarnowie Podgórnym na korzyść Canarinhos!
Mecz lepiej zaczęła drużyna Tarnovii, która od początku spotkania wykorzystała błędy w linii obrony graczy Canarinhos i w dwie minuty zdobyła dwa gole, tym samym w 3 minucie spotkania już było 2:0 dla gospodarzy. Minutę później groźnie głową uderzał Poznanov. W 5 minucie rzut wolny dla gospodarzy, ale Skotarczak był na posterunku. W 7 minucie na strzał zdecydował się Biskupski, ale piłka przeszła obok bramki. W 9 minucie bardzo ładna akcja gości zakończyła się bramką, kiedy to Poznanov podał do Smukały, a ten zrobił sobie prezent na urodziny i strzelił bramkę na 2:1. W 11 minucie groźny strzał oddał Konieczny, ale bramkarz wybił piłkę na rzut różny. W 13 minucie znów dwójkowa akcja Smukała – Poznanov, ale strzał tego ostatniego został zablokowany. W 15 minucie Biskupski podawał do Koniecznego, ten wrzucił piłkę w pole karne, ale bramkarz gospodarzy złapał piłkę. W 18 minucie po atakach gości gospodarze przejęli piłkę i po szybkiej kontrze sam na sam ze Skotarczakiem znalazł się zawodnik Tarnovii i strzelił na 3:1. W 20 minucie rzut wolny dla gości, do piłki podszedł Konieczny, ale jego mocny strzał obronił bramkarz gospodarzy. W 24 minucie na strzał zdecydował się debiutujący w drużynie Canarinhos Pielesiak, ale piłka przeszła tuż obok bramki. W 26 minucie groźny strzał na bramkę gości oddał zawodnik Tarnovii, ale tym razem górą był bramkarz Canarinhos. Minutę później bardzo ładne podanie Pielesiaka do Poznanova, ten oddał strzał i było już tylko 3:2 dla gospodarzy. W 28 minucie znów w głównej roli Poznanov, ale po jego dobrym strzale górą był bramkarz Tarnovii. Minutę później znów zatrudniony został Skotarczak, ale obronił strzał zawodnika gospodarzy. W 30 minucie Budych podawał do Świergiela, ale bramkarz gospodarzy obronił. W tej samej minucie znów groźna akcja gospodarzy, ale piłkę zatrzymał bramkarz Canarinhos. W 31 minucie na strzał zdecydował się zawodnik Tarnovii i niestety było już 4:2 dla gospodarzy. W 33 minucie strzał oddał Budych, a minutę później po strzale Pielesiaka bramkarz sparował piłkę na słupek. W 37 minucie strzelał jeszcze Świergiel, ale niecelnie. Do przerwy 4:2 dla Tarnovii.
Na drugą połowę lepiej wyszli goście, którzy od pierwszych minut próbowali zagrozić bramkarzowi gospodarzy. W 43 minucie Budych prawą stroną boiska przeprowadził indywidualną akcję, ale jego strzał obronił bramkarz Tarnovii. W 45 minucie z lewej strony boiska ruszył Czajka i zdecydował się na strzał, który zamienił na bramkę. W 48 minucie rzut wolny dla gospodarzy, ale strzał przeleciał nad bramką. W 54 minucie Czajka znów uderzał na bramkę, ale górą był bramkarz gospodarzy. W 65 minucie strzał Balcerzaka znów obronił bramkarz Tarnovii. Dwie minuty później Czajka kolejny raz uderzał na bramkę, ale znów znalazła się ona w rękach bramkarza gospodarzy. Minutę później Czajka świetnym podaniem obsłużył Poznanova, a ten uderzył na bramkę i było już 4:4. Dwie minuty później Biskupski znów podaniem uruchomił Poznanova, który strzelił swoją trzecią bramkę w tym meczu i wyprowadził zespół gości na prowadzenie. Trzy minuty później faul przed polem karnym Pastwy i niestety przez dwie minuty zespół gości musiał grać w osłabieniu. Na domiar złego piłkarz Tarnovii uderzał na bramkę z rzutu wolnego, strzał obronił Piechowiak, ale wobec dobitki zawodnika Tarnovii był bez szans i gospodarze doprowadzili do remisu. Kiedy wydawało się, że mecz skończy się podziałem punktów minutę przed końcem spotkania rzut rożny wykonywał Konieczny i po bardzo ładnym podaniu głową piłkę w bramce Tarnovii umieścił Balcerzak ustalając wynik spotkania.
Po dramatycznym spotkaniu zespół Canarinhos zdobył 3 punkty w tym meczu. Druga połowa w wykonaniu gości była dużo lepsza i dzięki temu to Canarinhos wracają do domu zadowoleni. To był mecz walki i choć pierwsza połowa była lepsza w wykonaniu gospodarzy, to goście potrafili powalczyć do ostatniej minuty o korzystny rezultat. Zespół Canarinhos pokazał charakter, choć po pierwszych szybko straconych bramkach zeszło powietrze z zawodników, ale to właśnie ich postawa na boisku zasługuje na wielkie brawa!
Krystian Biskupski & Angel
Skotarczak – Przybysz, Pastwa, Balcerzak – Biskupski, Konieczny, Różański, Poznanov – Smukała(C) / Grali również: Piechowiak, Hossa, Pielesiak, Kurzela, Czajka, Budych, Świergiel

Rocznik 2018 w grze!
Filip Krawczyk & Angel

Porażka z v-e liderem tabeli I ligi
Od początku spotkania pewniej w mecz weszli goście, którzy już w 1 minucie oddali groźny strzał na bramkę Skotarczaka. Niestety minutę później było już 0:1. Po indywidualnej akcji prawą stroną zawodnik z Kaźmierza płaskim podaniem w pole karne obsłużył napastnika gości, a ten umieścił piłkę w bramce. W 3 minucie na strzał zdecydował się Budych, ale bramkarz gości obronił. W 7 minucie znów groźna akcja gości, ale piłka nie znalazła drogi do bramki. Minutę później znów strzał na bramkę gospodarzy, ale i ta akcja nie zakończyła się bramką. W 9 minucie świetnie spisał się Skotarczak broniąc groźny strzał zawodnika z Kaźmierza. W 12 minucie goście wykonywali rzut rożny i znów byli blisko podwyższenia wyniku. Z każdą kolejną minutą piłkarze Canarinhos zaczęli dochodzić do głosu. W 21 minucie Poznanov uderzył na bramkę, ale bramkarz gości był na posterunku. Dwie minuty później na strzał zdecydował się Hossa, ale znów górą był bramkarz z Kaźmierza. W 24 minucie z rzutu wolnego uderzył Pastwa, ale piłka przeszła nad poprzeczką. W 33 minucie świetną akcję mieli piłkarze Canarinhos. Najpierw w sytuacji sam na sam (z obrońcą na plecach) nie trafił Świergiel, piłkę dobijał Hossa, ale też nie znalazła drogi do bramki. W 37 minucie świetna akcja dwójkowa, Poznanov do Świergiela i ten drugi oddając strzał znów zatrudnił bramkarza gości. W ostatniej minucie pierwszej połowy Poznanov uderzył z rzutu wolnego tuż nad bramką. Do przerwy 0:1.
Tuż po przerwie goście wykonywali rzut wolny, ale po wrzutce w pole karne i strzale głową piłka przeszła nad poprzeczką. W 52 minucie rzut rożny dla gospodarzy wykonywał Czajka i po pięknym podaniu z woleja przymierzył Świergiel, który dał wyrównanie drużynie Canarinhos. Minutę później rzut rożny dla Kaźmierza, płaskie podanie przed pole karne, ale po strzale piłka przeszła obok bramki. Minutę później znów rzut rożny dla gości, ale tym razem Piechowiak był na posterunku. W 59 minucie znów groźny strzał głową zawodnika gości, ale piłka znów przeszła obok bramki. W 60 minucie najpierw strzał zawodnika gości wylądował na słupku, by po chwili źle wybitą piłkę przejął napastnik gości i został sfaulowany w polu karnym. Rzut karny w świetnym stylu obronił Piechowiak i dał radość kibicom Canarinhos. Dwie minuty później na strzał z dystansu zdecydował się Kurzela, ale strzał nie znalazł drogi do bramki. Kiedy wydawało się, że dość wyrównany mecz nie da żadnej z drużyn zwycięstwa stało się coś niebywałego. W 65 i 68 minucie bramkarz gości wybijał piłkę z pola karnego (złe ustawienie w linii obrony), a ta dwa razy trafiła do napastnika gości i w sytuacjach sam na sam z Piechowiakiem nie dał szans bramkarzowi Canarinhos. W tym momencie gracze Canarinhos przestali wierzyć w korzystny wynik. W 69 minucie jeszcze z rzutu wolnego próbował strzelić Budych, ale mocny strzał pod poprzeczkę znów obronił bramkarz gości. Minutę później znów w sytuacji sam na sam znalazł się napastnik gości i było już 1:4. W 75 minucie kolejny błąd w linii obrony zespołu Canarinhos i było już 1:5. W 76 minucie Poznanov oddał dobry strzał, ale piłka minęła o centymetry bramkę gości. Na minutę przed końcem świetną okazję na zdobycie gola miał Świergiel, kiedy to w zamieszaniu podbramkowym nie dał rady wepchnąć piłki do bramki, a dobitka Poznanova niestety również nie znalazła drogi do bramki.
W końcowym rozrachunku drużyna Canarinhos niestety przegrała z mocnym Orlikiem Kaźmierz 1:5, ale wynik w żadnym stopniu nie odzwierciedla wydarzeń na boisku. Do 65 minuty wynik brzmiał 1:1, ale trzeba pamiętać o tym, że mecz trwa 80 minut i gra się do końca, co w tym meczu pokazała drużyna gości. Szkoda straconych punktów w meczu u siebie, ale taka jest piłka nożna. W tym spotkaniu znów czegoś zabrakło, choć kilka akcji mogło się podobać. Przy odrobinie szczęścia wynik mógł być inny.
Krystian Biskupski & Angel
KS wystąpił w składzie:
Skotarczak – S. Szal, Przybysz, Klucek – Biskupski, Budych, Czajka, A. Szal(C) – Poznanov / Grali również: Piechowiak, Danek, Hossa, Kurzela, Różański, Pastwa, Świergiel

Rocznik 2015 na SBG Baltic Cup 2024
Po fazie grupowej, gdzie zawodnicy ze Skórzewa zajęli trzecie miejsce, ustępując drużynom Lechia Gdańsk oraz APK Jedynka Kartuzy, awansowali do ćwierćfinałów. Tam stoczyli zaciętą walkę z drużyną APR Konin. Mimo wielkiego zaangażowania, musieli uznać wyższość rywali, co skutkowało grą o miejsca 5-8. Ostatecznie gracze Canarinhos zakończyli zmagania na 6 miejscu.
Zawodnicy wykazywali się realizacją ustalonych zachowań boiskowych, takich jak przyspieszenie po podaniu i zrywanie krycia, co stanowiło ważny element gry. Drużyna pokazała się z bardzo dobrej strony, a zdobyte doświadczenie będzie cenne w przyszłych turniejach.
Po zakończeniu meczów czas wolny podopieczni trenera Kurdzieko spędzili wspólnie na plaży, zacieśniając więzi i regenerując siły po sportowych zmaganiach.
Dziękujemy rodzicom za wsparcie i głośny doping! Z niecierpliwością czekamy na kolejne wyzwania!