Rocznik 2012

Długo wyczekiwane zwycięstwo rocznika 2012 w I lidze!
Już w 20 sekundzie meczu Zwierzyński po dwójkowej akcji z Dziwińskim uderzył na bramkę, która minęła o centymetry bramkę gospodarzy. Co ważne, to zawodnicy Warty rozpoczynali od środka, ale wysoki pressing gości spowodował, że przy piłce szybko znaleźli się piłkarze Canarinhos. W 2 minucie było już 1:0 dla Canarinhos. Rzut wolny wykonywał Zwierzyński i pięknym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi gospodarzy. W 5 minucie znów groźny strzał Zwierzyńskiego z rzutu wolnego i piłka przeszła tuż obok bramki. W 6 minucie Szymon Szal oddał groźny strzał, bramkarz gości sparował piłkę na rzut rożny. W 8 minucie świetną indywidualną akcję Poznanova w polu karnym znów zatrzymał bramkarz gospodarzy. W 11 minucie spotkania na strzał z dystansu zdecydował się Węgelewski, bramkarz obronił, ale wobec dobitki Balcerzaka był bez szans. W 13 minucie znów rzut wolny dla drużyny gości, Węgelewski przymierzył z dystansu, ale i tym razem górą był bramkarz gospodarzy. Minutę później znów groźny strzał na bramkę oddał Zwierzyński. W 21 minucie zanotowano pierwszą groźną akcję piłkarzy Warty, ale na posterunku był Skotarczak. Minutę później Poznanov podawał do Dziwińskiego, ale ten uderzył obok bramki. W 23 i 25 minucie Dziwiński oddał dwa bardzo groźne strzały, które nie znalazły drogi do bramki. Trzeba wspomnieć, że jeden ze strzałów Dziwińskiego został zainicjowany akcją Canarinhos od własnego pola karnego. Piłka krążyła przez całe boisko i po kilku podaniach znalazła się właśnie pod nogami Dziwińskiego. Za takie akcje od linii obrony przez linię pomocy do linii ataku trzeba po prostu chwalić. W 30 minucie rzut wolny wykonywał Zachaś, który również był bardzo blisko zdobycia bramki. Ostatnie 10 minut pierwszej połowy to próba strzelenia bramki kontaktowej przez piłkarzy Warty. W 35 minucie kontra piłkarzy Warty prawie zakończyła się bramką, ale piłka wylądowała na poprzeczce. Dwie minuty później rzut wolny wykonywał zawodnik gospodarzy, a jego strzał końcówkami palców sparował na słupek Skotarczak. Do przerwy 2:0 dla Canarinhos.
Trzeba zaznaczyć, że pierwszą połowę zespół Canarinhos grał z wiatrem. Na początku drugiej połowy zespół gospodarzy próbował przejąć inicjatywę w meczu. W 43 minucie groźny strzał z rzutu wolnego oddał zawodnik Warty, a minutę później napastnik gospodarzy próbował zaskoczyć Piechowiaka, który jednak obronił groźny strzał. W 45 minucie znów na strzał zdecydował się Zwierzyński, ale piłka nie wpadła do bramki. W 51 minucie Zachaś z rzutu wolnego poszukał w polu karnym Balcerzaka, ale jego strzał obronił bramkarz Warty. W 54 minucie świetna akcja drużyny Canarinhos, kiedy to Różański do Zachasia, ten oddał strzał, bramkarz gości obronił, a piłka jeszcze odbiła się od słupka i wyszła na rzut rożny. W 56 minucie nieustępliwy Poznanov wywalczył piłkę z prawej strony boiska i pięknym podaniem obsłużył Danka, który ładnym strzałem prawie w okienko pokonał bramkarza Warty. W 62 minucie sam na sam z Piechowiakiem znalazł się napastnik gospodarzy, ale górą był bramkarz Canarinhos. Dwie minuty później złe ustawienie bramkarza gości próbował wykorzystać zawodnik Warty, ale ten zrehabilitował się świetną interwencją i piłka po jego obronie wylądowała na słupku. W 68 minucie było już 4:0 dla Canarinhos, kiedy to znów Poznanov swoją walecznością w bocznym sektorze boiska kolejny raz obsłużył świetnym podaniem swojego kolegę z drużyny. Tym razem to Hossa wykończył świetną akcję Poznanova. W 70 minucie bardzo ładna dwójkowa akcja. Poznanov do Węgelewskiego, Węgelewski do Poznanova i strzał tuż obok bramki. W 72 minucie w sytuacji sam na sam z Piechowiakiem znalazł się napastnik gospodarzy, ale Zachaś w ostatniej chwili ofiarnym wślizgiem wybił piłkę na rzut rożny. W 73 minucie znów w roli głównej Zachaś, kiedy to po wykonanym rzucie wolnym przez zawodnika Warty zmierzającą piłkę w światło bramki, wybił główką na rzut rożny. W 74 Węgelewski próbował zaskoczyć bramkarza gospodarzy, ale bez rezultatu. Minutę później groźny strzał piłkarzy Warty nie znalazł drogi do bramki. W 77 minucie było już 5:0 dla Canarinhos, kiedy to na strzał zdecydował się Węgelewski i chytrym strzałem po ziemi nie dał szans bramkarzowi gospodarzy. Minutę przed końcem na jeszcze jeden strzał zdecydował się zawodnik Warty, ale i tym razem górą był bramkarz Canarinhos.
Po naprawdę bardzo dobrym spotkaniu, tym razem to zespół Canarinhos zwyciężył. Była to wygrana w pełni zasłużona, a mecz był rozegrany na warunkach młodych piłkarzy Skórzewa. Kilka składnych akcji, mnóstwo strzałów na bramkę, walka od pierwszego do ostatniego gwizdka sprawiły, że w tym meczu drużyna KS-u zgarnęła trzy punkty w Międzychodzie. Trzeba oddać młodym piłkarzom, że w tym spotkaniu pokazali charakter, zespołowość i zaangażowanie.
Krystian Biskupski & Angel
KS wystąpił w składzie:
Skotarczak – Przybysz, Węgelewski, Balcerzak – Dziwiński, Różański, Zwierzyński, Sz. Szal(C) – Poznanov / Grali również: Piechowiak, Zachaś, Danek, Hossa, Czajka, A. Szal, Świergiel

Trzecia porażka rocznika 2012 w I lidze
W niedzielę 8 września o godzinie 11:00 na własnym boisku drużyna Canarinhos z rocznika 2012 rozegrała mecz 1 ligi okręgowej z ekipą AS Wronki.
Od początku swój styl narzucili gospodarze. W 8 minucie meczu Danek świetnie wrzucił piłkę z prawej strony w pole karne i Poznanov o centymetry minął się z piłką. W 11 minucie dobre podanie Czajki próbował wykończyć Danek, ale jego strzał przeszedł obok bramki. W 14 minucie z lewej strony tuż przed polem karnym przedzierał się Czajka i został sfaulowany. Do rzutu wolnego podszedł Zwierzyński i choć kąt był bardzo ostry to zdecydował się na strzał, który końcówką palców bramkarz gości przeniósł tuż nad poprzeczką. Minutę później Kaszkowiak uderzył z dystansu tuż obok bramki, a chwilę później ten sam zawodnik oddał równie groźny strzał, który i tym razem nie znalazł drogi do bramki. W 19 minucie powinno być 1:0 dla gospodarzy kiedy to po groźnym strzale Danka bramkarz gości wybił piłkę, a Poznanov dobijając niestety pomylił się o centymetry. Minutę później Poznanov znów stanął oko w oko z bramkarzem wronieckiego klubu i niestety znów strzał minął o centymetry słupek gości. W 22 minucie gospodarze wykonywali rzut wolny pośredni, Czajka podał do Zwierzyńskiego i… piłka wylądowała na poprzeczce. W 25 minucie w końcu na akcje zdecydowali się goście, którzy po groźnych akcjach na szczęście dla Canarinhos nie zdołali uderzyć celnie na bramkę. W 36 minucie świetny strzał Świergiela znów obronił bramkarz gości. W 37 minucie bardzo groźny strzał napastnika gości obronił Skotarczak. Kiedy wydawało się, że do przerwy wynik będzie bezbramkowy (choć przewaga gospodarzy była bardzo duża) szybki aut wykonał zawodnik gości i z lewej strony skrzydłowy z Wronek świetnie podał na długi słupek, a tam napastnik gości tylko dołożył nogę i niestety 0:1 dla gości do przerwy.
W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Od początku zaatakowali gospodarze i już minutę po wznowieniu gry w wyśmienitej sytuacji znalazł się Świergiel, który znów nie trafił w światło bramki. W 50 minucie po bardzo dobrze wykonanym rzucie różnym przez gości groźny strzał oddał zawodnik z Wronek. W 51 minucie świetną akcje przeprowadził Poznanov prawą stroną boiska, dograł dokładnie pod nogi Dziwińskiego, który znalazł się prawie sam na sam z bramkarzem z lewej strony pola karnego, ale znów strzał przeszedł o centymetry obok bramki. Niestety jak to w piłce bywa niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak błąd w linii obrony z prawej strony boiska wykorzystali goście, którzy po świetnej akcji lewą stroną i błędach w obronie wrzucili piłkę w pole karne, a próbujący ratować całą sytuację Zachaś niefortunnie odbił piłkę, która wturlała się do bramki. Od tego momentu gospodarze jakby stracili wiarę w zwycięstwo w tym meczu. Jeszcze w 61 minucie Kaszkowiak strzałem z daleka zatrudnił bramkarza z Wronek. Minutę później już było 0:3. Bramkarz gości wybił piłkę z pola karnego, ta odbiła się na środku boiska i przy biernej postawie zawodników Canarinhos w sytuacji sam na sam znalazł się zawodnik gości, który wykorzystał złe ustawienie bramkarza i zdobył kolejną bramkę. W 71 minucie rzut rożny miała ekipa Canarinhos, ale po dobrym dośrodkowaniu Świergiel przeniósł piłkę nad bramką. W 75 minucie Świergiel podał do Dziwińskiego, a ten w dobrej dla siebie sytuacji znów uderzył obok bramki. Minutę przed końcem Poznanov podał do Kaszkowiaka, który próbował jeszcze zaskoczyć bramkarza z Wronek, ale znów strzał przeszedł obok bramki. Minutę później Pani Sędzia odgwizdała koniec spotkania.
Po naprawdę dobrym meczu drużyna Canarinhos przegrała 0:3. Zawodnicy Canarinhos zagrali naprawdę dobre spotkanie, ale zabrakło skuteczności, wykończenia, czyli tzw. kropki nad i. Zabrakło naprawdę niewiele, by wynik był troszkę inny. Cieszy gra i rozgrywanie akcji, zespołowość i determinacja. Martwi trzecia porażka z rzędu, ale dziewięć spotkań do rozegrania i 27 punktów do zgarnięcia. Mecz mógł się podobać, choć wynik nie jest taki jaki mogli sobie życzyć gospodarze.
Krystian Biskupski & Angel
Skotarczak – Kaszkowiak, Zachaś, Dziwiński – Biskupski, Czajka, Zwierzyński, Danek – Poznanov / Grali również: Piechowiak, Klucek, Przybysz, Świergiel, Sz. Szal, Kurzela, A. Szal

Kapitalny występ rocznika 2012 w lidze wojewódzkiej!
Od samego początku gospodarze narzucili swój ofensywny styl gry i bardzo szybko wyszli na prowadzenie. Do końca pierwszej połowy mecz wyglądał podobnie, a podopieczni trenera Szymkowiaka co chwila stwarzali zagrożenie pod bramką przyjezdnych. Na przerwę zawodnicy schodzili z wynikiem 4:2 dla gospodarzy.
Druga połowa nie obfitowała w aż tak dużą liczbę goli. Gospodarze mądrze się bronili i starali się zaskakiwać gości z kontrataków. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 5:3.
Były to bardzo ważne 3 punkty a już niedługo zespół czekają kolejne trudne wyzwania!
Marcel Szymkowiak & Angel

Dotkliwa inauguracja rocznika 2012 w Lidze Wojewódzkiej
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. W 42 minucie rzut wolny dla Mieszka, piękny strzał w okienko i było 1:5. W 44 minucie prostopadłym podaniem obsłużony został napastnik Mieszka (choć wydawało się, że był na pozycji spalonej) i strzelił na 1:6. W 46 minucie Zwierzyński uderzył bardzo groźnie z rzutu wolnego, a bramkarz Mieszka z trudem obronił ten strzał. W 47 minucie Kiszmanowicz znów dobrze zachował się w polu karnym i obronił groźny strzał gości. Dwie minuty później znów świetna akcja Mieszka, ale kolejny raz Kiszmanowicz dobrze się zachował. W 54 minucie było już 1:7, kiedy to po błędzie w obronie goście znów znaleźli drogę do światła bramki. W 56 minucie mogło być 1:8, ale świetnie w obronie zachował się Kiepś, który z linii bramkowej wybił piłkę. W 65 minucie w sytuacji sam na sam z Kiszmanowiczem znalazł się zawodnik Mieszka, ale górą był bramkarz Canarinhos. W 68 minucie goście strzelili na 1:8, ale Pani Sędzia nie uznała bramki, gdyż był spalony. Minutę później próbował odgryźć się Wojtanowski, ale jego strzał był niecelny. W 70 minucie bardzo groźny strzał oddał Kaszkowiak, ale bramkarz gości był na posterunku. W 74 minucie Ślusarski powalczył o piłkę w polu karnym gości, próbował wykorzystać błąd bramkarza, ale strzał przeszedł obok bramki. W 77 minucie wynik meczu ustalił zawodnik Mieszka, który wykorzystał niezdecydowanie Kiszmanowicza w bramce i w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi Canarinhos. Wynik końcowy 1:8.
Do 35 minuty mecz był dość wyrównany, ale potem do głosu doszli zawodnicy Mieszka Gniezno, którzy byli w tym meczu przede wszystkim bardzo skuteczni. Wygrała drużyna lepsza, choć nie brakowało okazji do zmniejszenia strat przez zawodników Canarinhos. Piłkarze Canarinhos rozegrali swój pierwszy mecz w lidze, a dla zawodników Mieszka Gniezno było to już piąte spotkanie w tym sezonie.
Krystian Biskupski & Angel
KS Canarinhos Skórzewo – Mieszko Gniezno 1:8 (1:4)
Kiszmanowicz – Kiepś, Wojtanowski(C) – Zwierzyński, Budych, Węgelewski, Kruszona, Gierszewski – Ślusarski / Grali również: Kaszkowiak, Bączyk, Poznanov, Wichliński

Porażka rocznika 2012 w I lidze
W drugą połowę znów weszli lepiej gospodarze, ale w 46 minucie to Hossa znów postraszył strzałem bramkarza gospodarzy. W 49 minucie Zachaś z rzutu wolnego próbował zaskoczyć bramkarza z Obornik, ale znów górą był golkiper gospodarzy. W 55 minucie gospodarze mieli świetną sytuację po błędzie w bocznym sektorze boiska, ale napastnik z Obornik przeniósł piłkę nad bramką. W 56 minucie Hossa podał do Szymona Szala, ale ten oddał strzał obok bramki. W 60 minucie świetną okazję zmarnowali piłkarze Canarinhos. Zachaś przez całe boisko podał do Danka, ale ten w sytuacji sam na sam musiał uznać wyższość bramkarza z Obornik. W 66 minucie groźny strzał gospodarzy wylądował na słupku, ale minutę później to gospodarze wyszli na prowadzenie, po ładnym strzale zawodnika z Obornik. Minutę później było już 3:1 dla gospodarzy. Znów błąd w linii obrony, strata piłki i niestety gospodarze ustalili wynik spotkania. Do końca meczu zawodnicy z Obornik kontrolowali grę, nie pozwalając na zbyt wiele zawodnikom Canarinhos.
To był mecz walki, ale trzeba uznać wyższość gospodarzy, którzy potrafili przechylić szalę na swoją korzyść. Szkoda straconych punktów, ponieważ była walka, ale niestety znów zabrakło dokładności i przede wszystkim wykończenia akcji.
Krystian Biskupski & Angel
AP Oborniki – KS Canarinhos Skórzewo 3:1 (1:1)
KS wystąpił w składzie:
Skotarczak – Dziwiński, Różański, Klucek – Biskupski(c), Hossa, Sz. Szal, Danek – Świergiel / Grali również: Piechowiak, Czajka, Zachaś, A. Szal
Bramkę dla Canarinhos zdobył: Hossa(20′)
| Zdjęcie | Nazwisko Imię | Data urodzenia |
|---|
Treningi w sezonie zimowy:
| Dzień | Godzina |
|---|---|
| Poniedziałek | 17:00-18:30 |
| Środa | 17:00-18:30 |
| Czwartek | 18:30-20:00 |