Rocznik 2012

Kanonada rocznika 2012
W niedzielę 1 czerwca zespół Canarinhos z rocznika 2012 rozegrał mecz 2 Ligi Okręgowej na własnym obiekcie z drużyną Patria Buk.
Już w 1 minucie spotkania piłkarze Canarinhos otworzyli worek z bramkami. Budych podawał do Smukały, ten oddał strzał, który zdołał obronić bramkarz gości, ale dobitka Balcerzaka wylądowała w siatce. W 7 minucie rzut rożny wykonywał Czajka, do piłki doszedł Balcerzak, ale trafił w poprzeczkę. Dwie minuty później Wojtanowski zagrał do Budycha, ten podał ją do Smukały, który podwyższył wynik spotkania. W 14 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Wojtanowski, który trafił w słupek, piłka odbiła się jeszcze od pleców bramkarza gości i wyszła na rzut rożny. W 18 minucie spotkania Czajka zagrywał do Wojtanowskiego, ten oddał mocny strzał, który obronił bramkarz, ale wobec dobitki Balcerzaka był bez szans. W 20 minucie rzut rożny wykonywał Czajka, do odbitej piłki doszedł Budych i uderzył pod poprzeczkę. W 25 minucie ze środka boiska Przybysz idealnie dograł piłkę do Zwierzyńskiego, który strzelił piątą bramkę dla Canarinhos. W 28 minucie Świergiel podawał do Zwierzyńskiego, ten podał piłkę do Koniecznego, który znalazł się sam na sam z bramkarzem, minął go i strzelił do pustej bramki. W 32 minucie Zwierzyński oddał strzał, który bramkarz sparował na słupek. W 35 minucie Danek podawał do Hossy, ten wrzucił ją w pole karne, a tam Zwierzyński uderzył głową i zdobył kolejnego gola dla gospodarzy. Minutę później Biskupski podawał do Balcerzaka, jego strzał wylądował na słupku, a dobitka Biskupskiego tuż obok bramki. W 38 minucie Świergiel podawał do Zwierzyńskiego, piłka odbiła się od nierównej murawy i przeszła nad głową obrońcy z Buku prosto pod nogi tego ostatniego, który podwyższył wynik spotkania. Do przerwy wynik 8:0 dla gospodarzy. Drużyna gości nie stawiała zbyt dużego oporu, ale zaznaczyć trzeba, że młodzi piłkarze Canarinhos od początku meczu byli bardzo skoncentrowani i nastawieni na atak. Stwarzali sobie mnóstwo okazji do zdobycia bramki, ale grali przy tym bardzo zespołowo.
W drugą połowę też lepiej weszli piłkarze gospodarzy, którzy dążyli do zdobycia kolejnych bramek. W 48 minucie Wojtanowski podawał w środku pola do Czajki, ten wrzucił ją do Budycha, który uderzył głową nad bramkarzem gości i podwyższył wynik spotkania. Dwie minuty później do piłki doszedł Biskupski, jego strzał odbił się jeszcze od obrońcy Patrii i wpadł do bramki. Minutę później Budych podawał do Czajki, a ten strzałem pod poprzeczkę podwyższył wynik. W 53 minucie Czajka wykonywał rzut rożny, do piłki doszedł Konieczny i wepchnął ją do bramki gości. W 61 minucie na strzał zdecydował się Danek, ale strzał wylądował na słupku. Dwie minuty później na strzał zdecydował się Dziwiński, jego strzał obronił bramkarz gości, ale dobitka Wojtanowskiego wylądowała w siatce. W 69 minucie Danek podawał do Balcerzaka, a ten dołożył kolejną bramkę dla Canarinhos. W 72 minucie Zwierzyński podawał do Budycha, ten idealnie dograł prostopadłą piłkę do Smukały, który dołożył kolejnego gola w tym spotkaniu. Dwie minuty później ostatnia bramka w tym meczu, kiedy to Zwierzyński podawał do Budycha, który strzałem pod poprzeczkę ustalił wynik spotkania. Kilka minut później sędzia zakończył zawody.
Był to mecz jednostronny i do jednej bramki. Cieszyć może fakt, że drużyna Canarinhos zagrała dwie równe połowy, cały czas prowadząc grę na swoich warunkach, na niezbyt wiele pozwalając gościom. Cieszy wysoka skuteczność oraz koncentracja przez pełne 80 minut spotkania. Takie mecze też są potrzebne, a to spotkanie było idealną okazją na rehabilitację po ostatniej wpadce i słabszej grze na własnym obiekcie. W porównaniu do meczu piątkowego była to zupełnie inna drużyna, skoncentrowana, skupiona na zadaniach boiskowych i walcząca od pierwszej do ostatniej minuty o jak najlepszy wynik.
Bisek & Angel
Skotarczak – Różański, Przybysz(C), Dziwiński – Balcerzak, Budych, Wojtanowski, Czajka – Smukała / Grali również: Biskupski, Hossa, Danek, Zwierzyński, Świergiel, Konieczny

Remis z rywalem zza miedzy
W piątek 30 maja zespół Canarinhos z rocznika 2012 rozegrał zaległy mecz 2 Ligi Okręgowej na własnym obiekcie z drużyną Wilki Dąbrówka.
Od pierwszych minut dużo lepiej w mecz weszła drużyna gości i już w 7 minucie Skotarczak musiał wyciągać piłkę z siatki po skutecznej akcji młodych piłkarzy Wilków. W 14 minucie mogło być 1:1, ale strzał Koniecznego wylądował na słupku bramki gości. W pierwszej połowie gra zawodników Canarinhos nie mogła się podobać. Pomimo stworzonych kilku sytuacji to goście lepiej operowali piłką i mieli optyczną przewagę w tej części gry. Gracze Canarinhos razili niefrasobliwością, niedokładnością oraz nieskutecznością i do przerwy utrzymał się wynik 0:1.
Druga połowa to lepsza gra gospodarzy, którzy od początku dążyli do zdobycia bramki kontaktowej. W 49 minucie na strzał zdecydował się Hossa, trafił w słupek, piłka odbiła się od pleców bramkarza Wilków i wyszła na rzut rożny. W 55 minucie powinno być 1:1, kiedy to Zwierzyński ładnym prostopadłym podaniem uruchomił Balcerzaka, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem Wilków trafił w poprzeczkę. W 62 minucie z lewej strony boiska Biskupski doszedł do bezpańskiej piłki i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, uderzył nad bramkarzem Wilków, ale zmierzającą piłkę do bramki z linii bramkowej wybił obrońca Wilków. Kiedy wydawało się, że gracze Canarinhos w tym meczu biją głową w mur, a bramka gości jest zaczarowana doprowadzili oni do remisu. Przyszła 77 minuta spotkania, kiedy to w zamieszaniu podbramkowym najlepiej zachował się Pielesiak, który ładnym podaniem uruchomił Poznanova, a ten huknął z lewej nogi między rękoma bramkarza pod poprzeczkę bramki Wilków. Młodzi piłkarze Canarinhos próbowali jeszcze strzelić zwycięską bramkę, ale czasu było zbyt mało i mecz ten zakończył się podziałem punktów.
Druga połowa była lepsza w wykonaniu zawodników Skórzewa, ale w przebiegu całego spotkania to goście lepiej grali w piłkę. Bramka gości była w tym meczu zaczarowana, ale gracze Wilków zapracowali na to, gdyż wykazali się dużą determinacją i charakterem, dlatego to im w tym spotkaniu dopisywało szczęście (dwa słupki i poprzeczka). Zawodnicy Canarinhos przespali pierwszą połowę, a w drugiej (lepszej) połowie w wykonaniu zawodników gospodarzy zabrakło czasu na odrobienie strat, gdyż bramka na 1:1 wpadła dopiero trzy minuty przed końcem meczu. Budujący jest fakt, że młodzi piłkarze Canarinhos walczyli i dążyli do wyrównania. Potrafili podnieść się po słabej pierwszej połowie i pokazać się z lepszej strony. „Jeśli nie możesz wygrać, to zrób wszystko, żeby nie przegrać” i to się udało, gdyż wywalczony cenny punkt trzeba uszanować.
Bisek & Angel
KS wystąpił w składzie:
Skotarczak – Balcerzak, Przybysz(C), Hossa – Biskupski, Konieczny, Zwierzyński, Danek – Szal / Grali również: Smukała, Budych, Dziwiński, Pielesiak, Poznanov, Kowalski

Mecz sparingowy rocznika 2012
W niedzielę 25 maja zespół Canarinhos Skórzewo rozegrał mecz sparingowy przy ul. Zagajnikowej w Poznaniu, z drużyną Olympique Poznań.
Od pierwszych minut dużo lepiej prezentowała się drużyna Canarinhos. Już w 12 minucie spotkania na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Pielesiak, uderzył nie do obrony i piłka zatrzepotała w siatce bramki Olympique. W 26 minucie rzut rożny wykonywał Pielesiak. Wrzutka w pole karne, strzał głową Kowalskiego obronił bramkarz gospodarzy, ale wobec dobitki Koniecznego był już bezradny. W 35 minucie było już 1:2, kiedy to po składnej akcji gospodarze strzelili bramkę kontaktową. Pierwsza połowa to dominacja młodych piłkarzy Canarinhos, którzy oddali mnóstwo strzałów na bramkę gospodarzy, ale do siatki trafili tylko dwukrotnie. Bramkarz Canarinhos miał dwie dobre interwencje w tej połowie. Zespół gości prowadził grę, narzucił swój styl i było to naprawdę dobre 45 minut w wykonaniu gości.
Niestety w drugiej części gry nie było już Dziwińskiego, który zmaga się z kontuzją. W drugą połowę lepiej weszli gospodarze i to oni przez pierwsze 15 minut tej części gry prezentowali się lepiej. Niestety gra się lekko podostrzyła i sędzia musiał kilka razy interweniować. Od 60 minuty meczu znów do głosu doszli gracze Canarinhos, którzy w tym okresie gry znów oddali mnóstwo strzałów na bramkę gospodarzy, ale bramka przyszła dopiero w 74 minucie, kiedy to rzut rożny wykonywał Pielesiak i po pięknej wrzutce oraz wkręceniu piłki ta wylądowała w siatce bramki gospodarzy. W 79 minucie Biskupski podawał do Pielesiaka, ten oddał piłkę do Biskupskiego, który wrzucił ją w pole karne, tam do piłki doszedł Czajka, który wymanewrował obrońcę i podwyższył wynik spotkania. Kiedy mecz dobiegał końca na indywidualną akcję z własnego pola karnego zdecydował się Konieczny, a jego strzał w okienko okazał się ozdobą całego spotkania. Kapitalna bramka zakończyła to dobre spotkanie w wykonaniu młodych piłkarzy Canarinhos. Mecz mógł się podobać. Było wiele składnych akcji, dobrych podań, mnóstwo strzałów, a nie zabrakło też pięknych bramek. Przez prawie całe spotkanie to goście prowadzili grę i na niezbyt wiele pozwalali gospodarzom.
Bisek & Angel
Skotarczak – Kowalski, Konieczny, Szal – Biskupski, Świergiel(C), Pielesiak, Czajka – Smukała / Grali również: Dziwiński, Pastwa

Emocjonujący mecz w Skórzewie
W niedzielę 11 maja zespół Canarinhos z rocznika 2012 rozegrał mecz 5 kolejki 2 Ligi Okręgowej, przeciwnikiem był Promień Opalenica.
Od początku meczu optyczną przewagę uzyskali gospodarze, którzy stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, ale razili nieskutecznością. Kilka sytuacji Poznanova, Pielesiaka, Balcerzaka, ale również okazje Czajki, Biskupskiego, Kiepsia czy strzał w poprzeczkę Szala, nie przyniosły upragnionej zdobyczy bramkowej. Pierwszą bramkę w tym meczu zdobyli goście. W 20 minucie kontra zawodników Promienia zakończyła się bramką. Przez kolejne 15 minut spotkania to znów gospodarze stworzyli sobie więcej sytuacji, a goście groźnie kontratakowali. W 35 minucie akcję lewą stroną boiska przeprowadził Biskupski, który idealnie podał do Poznanova, a ten ładnym strzałem doprowadził do wyrównania. W 39 minucie rzut rożny wykonywał Pielesiak, wkręcił piłkę pod poprzeczkę bramki gości, bramkarz odbił piłkę, ale na nic się to zdało, gdyż Kiepś dobił piłkę i tuż przed gwizdkiem sędziego na przerwę wyprowadził drużynę Canarinhos na prowadzenie. Do przerwy gospodarzy strzelili tylko dwa gole, ale obiektywnie patrząc był to najmniejszy wymiar kary, gdyż młodzi piłkarze gospodarzy powinni w tej połowie strzelić przynajmniej kilka bramek więcej.
W drugą połowę lepiej weszli gracze Canarinhos, którzy od początku próbowali podwyższyć prowadzenie, ale na nic się to zdało, gdyż znów mieli ogromny problem w wykończeniem dobrze zapowiadających się akcji. Kolejno Budych, Świergiel, Szal i Czajka nie zdołali pokonać bramkarza gości. Jak to w piłce bywa niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i taka właśnie sytuacja była tego dnia w Skórzewie. W 50 minucie kontra gości i w indywidualnej akcji napastnik Promienia zdołał doprowadzić do wyrównania. W 55 minucie było już niestety 2:3 dla drużyny gości, kiedy to na strzał z dystansu zdecydował się zawodnik z Opalenicy, ta odbiła się jeszcze od nóg jednego z graczy i wpadła za kołnierz bramkarzowi Canarinhos. W 59 minucie kolejna kontra gości zakończyła się podwyższeniem prowadzenia. Dwie minuty później w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Poznanov, który został brutalnie potraktowany i sfaulowany od tyłu tuż przed bramką gości. Do karnego podszedł Pielesiak i nie pomylił się strzelając bramkę kontaktową dla Canarinhos. Do ostatnich minut gospodarze dążyli do wyrównania, ale kropkę nad i postawili goście, którzy w ostatniej minucie meczu zdołali jeszcze raz pokonać Skotarczaka i ustalili wynik na 5:3.
Po naprawdę dobrym widowisku zespół Canarinhos niestety przegrywa u siebie z drużyną Promienia Opalenica. W meczu można było zobaczyć dobrą grę gospodarzy, składne akcje, ale brakowało dokładności, wykończenia oraz skuteczności. W pierwszej połowie mnóstwo niewykorzystanych sytuacji przez gospodarzy, a druga połowa to kolejny festiwal nieskuteczności (tylko jedna bramka strzelona z rzutu karnego). Przy odrobinie szczęścia gospodarze powinni strzelić kilka bramek więcej i wynik byłby zgoła inny.
Bisek & Angel
KS wystąpił w składzie:
Skotarczak – Dziwiński, Przybysz(C), Hossa – Szal, Świergiel, Czajka, Danek – Poznanov / Grali również: Balcerzak, Budych, Biskupski, Pielesiak, Kiepś, Kowalski

Hokejowy wynik w Nowym Tomyślu
Początek spotkania to dobra gra drużyny Canarinhos i zdobycie przewagi w środku pola. Dzięki temu to goście zdobyli pierwsze trzy bramki. W 10 minucie wynik otworzył Pielesiak po podaniu Danka. Na 2:0 w 18 minucie podwyższył Smukała po podaniu Hossy, a kolejną bramkę zdobył Poznanov, po asyście Danka. Tuż przed przerwą gospodarze zdołali strzelić gola na 1:3 i do przerwy wynik już się nie zmienił. Pierwsza połowa to przewaga gości, którzy kontrolowali przebieg gry oraz mieli przewagę w posiadaniu piłki.
W 46 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Pielesiak, bramkarz strzał obronił, ale wobec dobitki Poznanova był bez szans. W 53 minucie kontra młodych piłkarzy AP zakończyła się bramką. Co gorsze minutę później kolejna akcja gospodarzy znów zakończyła się bramką kontaktową. W tym momencie gracze gospodarzy dostali wiatru w żagle, a zawodnicy Canarinhos cofnęli się bardziej do tyłu. Przyszła 64 minuta i kolejna groźna akcja gospodarzy zakończyła się bramką dającą remis! W tym momencie mecz zaczął się od nowa. Na szczęście to zawodnicy Canarinhos wzięli sprawy w swoje ręce i ostatnie kilkanaście minut tego spotkania należało do nich. W 66 minucie bramkę na 5:4 zdobył Pielesiak. Cztery minuty później bramkę dołożył Danek, po podaniu Pielesiaka. W 73 minucie rzut wolny i gol Pielesiaka. Między 75 a 80 minutą klasycznym hat-trickiem popisał się Poznanov. Najpierw zdobył gola po podaniu Piechowiaka, następnie po akcji indywidualnej, a w ostatniej minucie dobił strzał Przybysza. W doliczonym czasie gry wynik spotkania ustalił Konieczny, po asyście Poznanova.
Po bardzo emocjonującym spotkaniu młodzi gracze Skórzewa wywożą z Nowego Tomyśla cenne 3 punkty. Przez większą część meczu można było zobaczyć mądrą grę gości, którzy na niezbyt wiele pozwalali gospodarzom. Była gra podaniami i skrzydłami, zespołowość oraz chęć posiadania piłki. Niestety młodzi piłkarze Canarinhos nie uniknęli błędów, które wykorzystali gospodarze (między 53 a 64 minutą stracone 3 gole), ale w odpowiednim momencie potrafili się podnieść i znów prowadzić grę na własnych warunkach. Mecz mógł się podobać i cieszy wysoka skuteczność!
Bisek & Angel
Skotarczak – Przybysz(C), Kiepś, Hossa – Szal, Świergiel, Pielesiak, Danek – Smukała / Grali również: Piechowiak, Balcerzak, Poznanov, Konieczny, Biskupski, Zwierzyński
| Zdjęcie | Nazwisko Imię | Data urodzenia |
|---|
Treningi w sezonie zimowy:
| Dzień | Godzina |
|---|---|
| Poniedziałek | 17:00-18:30 |
| Środa | 17:00-18:30 |
| Czwartek | 18:30-20:00 |